Najlepsze suchary

  • Rozmawiają trzej blondyni

    Rozmawiają trzej blondyni:
    - Jak myślisz co jest najszybsze na świecie?
    - Myśli, bo tylko marzysz i już.
    Drugi mówi:
    - Światło, bo tylko zapalisz i już.
    A trzeci mówi:
    - Sraczka, bo zanim pomyślałem i zapaliłem światło to się posrałem.

  • Córka skarży się matce

    Córka skarży się matce:
    - Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy, a teraz mam jak pięć złotych.
    Mama na to:
    - Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz.
    - Samochody przed domem stoją? Stoją.
    - Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci.
    - I co?
    - Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!

  • Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta

    Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać to woła na pomoc wędkarza:
    - Ratuj moją żonę. Dam Ci stówę. Ja nie umiem pływać!
    Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
    - Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
    Facet na to:
    - Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą myślałem, że to moja żona, a teraz widzę, że to teściowa.
    - Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - Ile Ci jestem winien?

  • Sms od rodziny studenta

    Sms od rodziny studenta:
    "Synku wysyłamy ci te 20 zł tak jak prosiłeś i pamiętaj, że 20 pisze się z jednym zerem a nie trzema".

  • Szeregowy, nie widziałem Was na zajęciach z kamuflażu!

    - Szeregowy, nie widziałem Was na zajęciach z kamuflażu!
    - Dziękuję za uznanie Sierżancie.

  • Wiecie co znalazłem za łóżkiem mojej córki?

    Spotyka się trzech facetów.
    Pierwszy mówi:
    - Wiecie co znalazłem za łóżkiem mojej córki?
    Papierosy...nie wiedziałem, że pali!
    Na to drugi:
    - To nic! Ja znalazłem za łóżkiem mojej córki butelkę...
    Nie wiedziałem, że pije!
    A trzeci facet mówi:
    - Eee... to nic! Ja za łóżkiem mojej córki znalazłem prezerwatywę...
    Nie wiedziałem, że ma penisa!

  • Tir potrącił ...

    Nowo przyjęty do firmy kierowca tir-a dzwoni do szefa z trasy.
    - Szefie mała tragedia na drodze potrąciłem psa co robić?
    - Czy samochód jest cały? - pyta szef.
    - Ani ryski szefie - pociesza kierowca.
    - To wrzuć go do rowu i jedz dalej - odpowiada zadowolony szef.
    ... mija 5 minut i kierowca znowu dzwoni do szefa:
    - Szefie a co mam zrobić z radiowozem?

  • Nowa sąsiadka z naprzeciwka

    - Puk Puk!
    - Kto tam?
    - Niech Pan otworzy! Jestem Pana nową sąsiadką z naprzeciwka.
    - Dobry wieczór!
    - Panie sąsiedzie chciałabym w tą cudowną noc pić drinki i uprawiając nieskrępowany seks. Czy jest Pan może wolny?
    - No... kheee... eee.... no... eeee no w zasadzie wolny jestem. Kurcze.... całą noc jestem wolny!
    ...
    - To dobrze. Posiedzi Pan z moim pieskiem? On tak nie lubi sam być w domu.

  • Trzy kobiety, 30 latka, 40 latka i 50 latka spotykają się w bar

    Trzy kobiety, 30 latka, 40 latka i 50 latka spotykają się w barze i szukają rad na poprawienie swojego życia seksualnego. Wpadły na to, że ubiorą się w lateks i szpilki. Na drugi dzień spotykają się w barze i opowiadają jak poszło, zaczyna najmłodsza:
    - U mnie świetnie. Mąż wrócił, zobaczył mnie, rzucił wszystko i w sypialni kochaliśmy się 2h.
    Druga na to:
    - U mnie też super, wprawdzie trochę krócej, bo już nie może tyle co kiedyś, ale dawno się tak nie kochaliśmy.
    Trzecia siedzi cicho.
    - No a u Ciebie Anka? Jak było opowiadaj!
    - Dajcie spokój mój wpadł do domu zobaczył mnie w lateksie z pejczem obok drzwi do sypialni i krzyczy: "CO NA OBIAD BATMANIE?"

  • Prezenty na koniec roku

    Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło.
    Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
    - Kwiaty?
    - Ojej, skąd pani wie…
    Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię.
    Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
    - Czekoladki?
    - Tak, jak pani zgadła?
    Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy.
    Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizała i
    spytała:
    - Wino?
    - Nie…
    Polizała jeszcze raz:
    - Koniaczek?
    - Nie… Świnka morska…

Polub nas na Facebooku