Najlepsze suchary

  • Dzwoni chińczyk do szefa

    Dzwoni chińczyk do szefa i mówi:
    - Ja chory, nie być dziś w praca.
    Szef odpowiada:
    - Kiedy ja jestem chory, pieprzę swoją żonę i choroba mija.
    Po dwóch godzinach chińczyk znów dzwoni do szefa:
    - Ja lepiej, ty mieć piękny dom.

  • Chłopak mówi do koleżanki

    Chłopak mówi do koleżanki:
    - Ej, chciałbym cie o coś zapytać...
    - Wal śmiało.
    - Dzięki, skąd wiedziałaś?

  • Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky

    Facet wchodzi do baru i zamawia kieliszek whisky:
    - Ile płacę?
    - Trzy dolary.
    Mężczyzna wyjmuje z kieszeni trzy dolary. Jednego kładzie na ladzie przed nim, a potem idzie do lewej strony lady i tam kładzie kolejnego dolara, a następnie udaje się do prawej krawędzi i tam kładzie trzeciego. Barman cicho przeklinając, idzie od prawej do lewej i bierze pieniądze.
    Następnego dnia znowu ten sam facet wraca i zamawia kieliszek whisky ponownie kładąc dolary na końcach lady. Barman zły, ale nic się nie odzywa. W skrócie dzieje się tak kilka dni pod rząd. Pewnego dnia ten sam facet zamawia whisky, bierze kieliszek, grzebie w kieszeni i wyciąga banknot pięciodolarowy. Barman uśmiechy ze zemsty bierze 2 dolary reszty, idzie do lewego końca lady, kładzie dolara, a następnie przechodzi do prawego końca i kładzie tam drugiego dolara. Potem wraca i z radością patrzy na gościa.
    Mężczyzna wyciąga z kieszeni dolara, położył go przed barmanem i powiedział:
    - Poproszę jeszcze jeden kieliszek.

  • Uzależnienie od Facebooka

    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Doktorze, jestem uzależniona od Facebook'a.
    A lekarz na to:
    - Lubię to!

  • Garbaty u lekarza

    Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
    - Co się pan tak skrada?

  • Żona przyjeżdża z delegacji

    Żona przyjeżdża z delegacji. Mąż pyta:
    - Kochanie, skąd masz takie drogie futro?
    - A wiesz, była taka loteryjka, kupiłam los, no i wygrałam.
    Za tydzień znów żona wyjechała w delegację. Tym razem wróciła Mercedesem do domu. Mąż zdziwiony pyta:
    - Kochanie, a skąd masz Mercedesa?
    - A wiesz, znów miałam szczęście, że były na imprezie losy i znów wygrałam.
    Ale wiesz, Kochanie, jestem taka zmęczona, że chyba się wykąpię i położę do łóżka. Proszę, nalej mi wody do wanny.
    Gdy żona wchodzi do łazienki, patrzy, a w wannie wody na 1 cm. Pyta męża:
    - Kochanie, czemu mi tylko tyle wody nalałeś?
    - Żeby Ci się kupon nie zamoczył...

  • Córka napisała SMS-a do matki

    Dorastająca córka napisała SMS-a do matki:
    - Mamo, kiedy wracasz z pracy? Tęsknię...
    Matka odpowiedziała:
    - Nie zdążycie, będę w ciągu pięciu minut. Pozdrów ode mnie Tomka.

  • Wchodzi nowy do celi

    Wchodzi nowy do celi, pytają go:
    - Za co garujesz?
    - Rzuciłem żonę.
    - Też mi coś - odpowiada największy git na celi - ja rzuciłem swoją 5 razy.
    - A z którego piętra?

  • Sms od rodziny studenta

    Sms od rodziny studenta:
    "Synku wysyłamy ci te 20 zł tak jak prosiłeś i pamiętaj, że 20 pisze się z jednym zerem a nie trzema".

  • Blondynka i liście

    Dlaczego blondynka złamała nogę grabiąc liście?
    Bo spadła z drzewa.

Polub nas na Facebooku