Najlepsze suchary

  • W sklepie

    W sklepie:
    - Czy te lody są świeże?
    - Nie ku*wa! Odgrzewane, z wczoraj...

  • Dzwoni chińczyk do szefa

    Dzwoni chińczyk do szefa i mówi:
    - Ja chory, nie być dziś w praca.
    Szef odpowiada:
    - Kiedy ja jestem chory, pieprzę swoją żonę i choroba mija.
    Po dwóch godzinach chińczyk znów dzwoni do szefa:
    - Ja lepiej, ty mieć piękny dom.

  • Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta

    Stoi facet na brzegu jeziora, w którym tonie kobieta. A że nie umiał pływać to woła na pomoc wędkarza:
    - Ratuj moją żonę. Dam Ci stówę. Ja nie umiem pływać!
    Wędkarz wskoczył do wody uratował babę i mówi do faceta:
    - Dawaj stówę, którą mi obiecałeś.
    Facet na to:
    - Jest jeden szkopuł. Kiedy była pod wodą myślałem, że to moja żona, a teraz widzę, że to teściowa.
    - Rozumiem - mówi wędkarz sięgając do kieszeni. - Ile Ci jestem winien?

  • Chłopak mówi do koleżanki

    Chłopak mówi do koleżanki:
    - Ej, chciałbym cie o coś zapytać...
    - Wal śmiało.
    - Dzięki, skąd wiedziałaś?

  • Uzależnienie od Facebooka

    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Doktorze, jestem uzależniona od Facebook'a.
    A lekarz na to:
    - Lubię to!

  • Córka napisała SMS-a do matki

    Dorastająca córka napisała SMS-a do matki:
    - Mamo, kiedy wracasz z pracy? Tęsknię...
    Matka odpowiedziała:
    - Nie zdążycie, będę w ciągu pięciu minut. Pozdrów ode mnie Tomka.

  • Żona przyjeżdża z delegacji

    Żona przyjeżdża z delegacji. Mąż pyta:
    - Kochanie, skąd masz takie drogie futro?
    - A wiesz, była taka loteryjka, kupiłam los, no i wygrałam.
    Za tydzień znów żona wyjechała w delegację. Tym razem wróciła Mercedesem do domu. Mąż zdziwiony pyta:
    - Kochanie, a skąd masz Mercedesa?
    - A wiesz, znów miałam szczęście, że były na imprezie losy i znów wygrałam.
    Ale wiesz, Kochanie, jestem taka zmęczona, że chyba się wykąpię i położę do łóżka. Proszę, nalej mi wody do wanny.
    Gdy żona wchodzi do łazienki, patrzy, a w wannie wody na 1 cm. Pyta męża:
    - Kochanie, czemu mi tylko tyle wody nalałeś?
    - Żeby Ci się kupon nie zamoczył...

  • Wchodzi nowy do celi

    Wchodzi nowy do celi, pytają go:
    - Za co garujesz?
    - Rzuciłem żonę.
    - Też mi coś - odpowiada największy git na celi - ja rzuciłem swoją 5 razy.
    - A z którego piętra?

  • Spóźnialski pracownik

    Pracownik często spóźniał się do pracy, bo zasypiał. Kierownik zagrozili mu, że zwolni go z pracy. Biedak kupił sobie kilka budzików. Któregoś dnia budzi się rano 8:15 (do pracy na 8). Żaden budzik nie zadzwonił. Przerażony leci do sąsiada - dentysty i mówi:
    - Rwij pan 4 zęby z przodu i pomaż pan mi twarz krwią, powiem, że miałem wypadek.
    Po zabiegu, pyta dentysty ile się należy, ten mówi 400zł. Gość zdziwiony mówi, że normalnie jest 40zł od sztuki, dentysta na to:
    - Tak, ale dzisiaj jest niedziela...

  • Garbaty u lekarza

    Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
    - Co się pan tak skrada?

Polub nas na Facebooku