Najlepsze suchary

  • Żebrak do przechodnia

    Żebrak do przechodnia:
    - Może rzuci pan złotówkę?
    - Nie mam pieniędzy...
    - To weź się do roboty, łachudro!

  • Przebiegłem półmaraton

    "Przebiegłem półmaraton" - brzmi o wiele lepiej, niż "odpadłem w połowie maratonu".

  • Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym

    Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym a z nimi ich 8 dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko 9 wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się na pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wku*wia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego:
    - Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija? Ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału!'
    Na to niewidomy:
    - Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego kija to nie zapierda*ałbym piechotą tylko jechał autobusem.

  • Reprezentacja Polski

    Co robi Polak jak Reprezentacja Polski wygrywa Mistrzostwa Świata?
    Wyłącza PlayStation i idzie spać.

  • Pociągiem jadą: Polak Rusek i Niemiec

    Pociągiem jadą: Polak Rusek i Niemiec.
    Założyli się, kto będzie najlepszym złodziejem.
    Pierwszy idzie Rusek.
    Zgasili światło i po chwili zapalają.
    Niemiec patrzy, że nie ma sznurówek i mówi:
    - EEE tam słaby jesteś patrz teraz.
    Zgasili światło i znów po chwili zapalają.
    Polak patrzy, że nie ma zegarka i mówi:
    - EEE tam słabi jesteście teraz patrzcie.
    Zgasili światło.
    Potem zapalają a tu stoi maszynista i mówi:
    - Ewakuacja pociąg nam zaje*ali.

  • Górnik klęka przy konfesjonale i zaczyna się spowiadać

    Górnik klęka przy konfesjonale i zaczyna się spowiadać:
    - Zdradziłem żonę?
    - Ile razy? - dopytuje ksiądz.
    - Ja tu przyszedłem się wyspowiadać, a nie chwalić.

  • Dziecko patrzy na swoją ciężarną matkę

    Dziecko patrzy na swoją ciężarną matkę i mówi:
    - Mamo, robisz się coraz grubsza.
    - Wiem synku, w moim brzuszku rośnie dziecko.
    - Rozumiem. Ciekawy jestem co w takim razie rośnie ci w tyłku!

  • Taksówkarz wiezie kobietę

    Taksówkarz wiezie kobietę.
    Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
    Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę.
    Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę.
    - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta.
    - A ja mam 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz.

  • Facet wybrał się z żoną do zoo

    W środku lata facet wybrał się z żoną do zoo. Ona bardzo atrakcyjna: makijaż, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne. Gdy szli pomiędzy klatkami małp, goryl na jej widok oszalał - zaczął skakać na kraty, chrząkać, zawisać na jednej ręce. Widać było, że jest mocno podniecony. Facet zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły:
    - Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...
    Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.
    - Rozepnij pasek - facet mówi do żony, ona rozpina, a goryl na ten widok próbuje rozgiąć kraty, aby wyjść z klatki.
    - Teraz podciągnij sukienkę nad pończochy - mówi facet, żona podciąga sukienkę, a goryl szaleje aż piana leci mu z pyska.
    W tym momencie facet łapie żonę za włosy, otwiera drzwi klatki, wrzuca ją do środka, zatrzaskuje za nią drzwi i mówił:
    - A teraz mu się wytłumacz, że cię boli głowa!

  • Psycholog do pacjenta

    Psycholog do pacjenta:
    - Co się panu kojarzy z jesienią?
    - Łyżka.
    - Jak to?
    - Bo je się nią.

Polub nas na Facebooku