Najlepsze suchary

  • Jest Kazik?

    Pukanie do drzwi.
    - Dzień dobry, jest Kazik?
    - Jest, ale je obiad. Ty też pewnie jesteś głodny?
    - Tak.
    - To idź do domu, zjedz coś i przyjdź później.

  • Oglądałem mecz w telewizji

    Oglądałem mecz w telewizji, kiedy usłyszałem głos z kuchni:
    - Kochanie, dzisiaj jagnięcina, wołowinka czy kurczaczek?
    - Kurczak - odkrzyknąłem.
    - Ty jesz zupkę chińską! Mówiłam do kota!

  • Spotyka się dwóch dresów

    Spotyka się dwóch dresów:
    - Ty stary, jaki masz zajebisty zegarek!
    - Dzięki, to prezent od siostry.
    - Ale ty nie masz siostry!
    - No nie mam, ale tak jest napisane na zegarku.

  • Dzwoni bankier do bankiera

    Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
    - Cześć stary, jak sypiasz?
    - Jak niemowlę.
    - Żartujesz?
    - Wcale nie. Wczoraj cala noc płakałem i dwa razy się zesrałem.

  • Tato, tato mogę skoczyć na bungie?

    - Tato, tato mogę skoczyć na bungie?
    - Synu, twoje życie zaczęło się od pękniętej gumki i nie chce by tak się skończyło..

  • Czy uważasz, że jestem gruba?

    Żona do męża:
    - Czy uważasz, że jestem gruba?
    - Oczywiście że nie.
    - Jesteś kochany! Może pobawimy się dzisiaj w przebieranki?
    - Dobra, ty będziesz Obelixem.

  • Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach

    Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak "miastowy" oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
    - Panie, to moje pole i moja kaczka!
    - Ale to ja ją ustrzeliłem! – protestuje Warszawiak, odbezpieczając flintę.
    - No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycja – odpowiada sołtys.
    - To znaczy jak? – pyta Warszawiak.
    - Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków – wygrywa – wyjaśnia kmieć.
    - Zaczynaj! – mówi Warszawiak i chłop kopie go z całej siły w jaja.
    Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
    - Teraz… teraz chamie… chamie…. moja kolej!
    - A bierz pan te kaczkę i spier*alaj.

  • Dzieci i choinka

    Matka odbiera dziecko z przedszkola. Jest całe podrapane.
    - Co się stało - pyta matka.
    - Było za mało dzieci.
    - Jak to? - zdziwiła się matka.
    - No bo pani kazała złapać się za ręce i tańczyć wokół choinki.

  • Test ciążowy

    W aptece:
    - Co dla pani?
    - Test ciążowy proszę.
    - Jaki?
    - Negatywny, jeśli można.

  • Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę

    Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał IDIOTA. Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i mówi:
    - Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę a nie się podpisywać.

Polub nas na Facebooku