Najlepsze suchary

  • Nieoczekiwana ciąża

    Jak nazywa się nieoczekiwana ciąża?
    - Kinder Niespodzianka.

  • Co ma piernik do wiatraka?

    Co ma piernik do wiatraka?
    - Oba słowa mają po tyle samo liter i sylab.
    - Mąkę na pierniki wytwarza się w młynie, a młyn jak to młyn, zwykle posiada wiatrak.
    - Wiatrak może się zawsze spierniczyć.
    - Zarówno pierniki, jak i wiatraki mają kolor zbliżony do brązowego.
    - Piernik i wiatrak są słowami, a co ciekawsze – rzeczownikami.
    - Oba wyrazy kończą się na literę k.
    - Oba wyrazy zawierają samogłoskę i.
    - Jeśli w wyrazie piernik p zamienimy na w, e na a, r na t, n na r, i na a to otrzymamy wyraz wiatrak.

  • Na budowie

    Na budowie:
    - Majster, Stefan spadł z rusztowania!
    Majster przychodzi na miejsce wypadku, przygląda się ciału i mówi:
    - Dobra, wyjmijcie mu ręce z kieszeni aby to wyglądało na wypadek przy pracy.

  • Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym

    Mąż i żona czekają na przystanku autobusowym a z nimi ich 8 dzieci. Ślepiec dołącza do nich po kilku minutach. Kiedy autobus przyjeżdża, okazuje się, że jest tylko 9 wolnych miejsc. Więc tylko żona i jej ośmioro dzieci są w stanie zmieścić się w autobusie. Więc mąż i ślepy decyduje się na pieszą wędrówkę. Idą, idą i po jakimś czasie męża wku*wia ciągłe tykanie laski niewidomego i mówi do niego:
    - Dlaczego nie możesz umieścić kawałka gumy na końcu kija? Ten dźwięk tykania doprowadza mnie do szału!'
    Na to niewidomy:
    - Gdybyś ty umieścił gumę na końcu swojego kija to nie zapierda*ałbym piechotą tylko jechał autobusem.

  • Wiedźmy bez majtek

    Dlaczego wiedźmy nie noszą majtek?
    - Żeby się miotła lepiej trzymała!

  • Proszę księdza mam romans ze swoją pacjentką

    - Proszę księdza mam romans ze swoją pacjentką.
    - To w sumie nic strasznego jeśli ją kochasz, wielu lekarzy tak ma.
    - Uff to dobrze, myślałem że weterynarzowi nie wypada.

  • Obiad

    Jadłem sobie wczoraj spokojnie obiad, aż tu nagle weszła moja żona i powiedziała mi, że jestem obrzydliwy.
    Byłem tak zszokowany, że widelec mi wpadł do kibla.

  • Turysta widzi bacę w krzakach

    Idzie turysta i nagle widzi bace kucającego sobie w krzakach.
    - Baco, co robicie?
    - No srom, nie widzisz?
    - A gacie?
    - Łoo ku*wa!

  • Dzwoni bankier do bankiera

    Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
    - Cześć stary, jak sypiasz?
    - Jak niemowlę.
    - Żartujesz?
    - Wcale nie. Wczoraj cala noc płakałem i dwa razy się zesrałem.

  • Jest Kazik?

    Pukanie do drzwi.
    - Dzień dobry, jest Kazik?
    - Jest, ale je obiad. Ty też pewnie jesteś głodny?
    - Tak.
    - To idź do domu, zjedz coś i przyjdź później.

Polub nas na Facebooku