Najlepsze suchary

  • Telefon do Joli

    Dzwoni telefon:
    - Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
    - Niestety małżonki nie ma w domu.
    - To wiem, jest u mnie i pytam, czy mogę?

  • Kochanie powiedz mi coś romantycznego

    Żona do męża:
    - Kochanie powiedz mi coś romantycznego.
    - Masz zęby w kolorze jesieni.

  • Student zdaje egzamin z elektrotechniki

    Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu wkurzony już profesor mówi:
    - Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
    Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
    - Trzydzieści.
    - Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
    Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
    - Trzydzieści jeden.
    Na co profesor z uśmiechem:
    - Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
    - Ale ja mam!

  • Ludożercy pytają złapanego turystę

    Ludożercy pytają złapanego turystę:
    - Imię i nazwisko?!
    - A na co to wam? I tak mnie zjecie!
    - Jak to na co? Do menu!!

  • Chińczyk w tramwaju

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem?
    - No chyba pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, proszę pani, mój ojciec też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko, ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - niecierpliwi się chłopak - jestem Chińczykiem.
    - No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Zabawa z bratem

    Młodszy do starszego:
    - Pobaw się ze mną w szkołę!
    - Nie! Mówię to już ostatni raz!
    - Proszę!
    - Dobra... Ale ja będę na wagarach!

  • Inżynier w piekle

    Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody a inżynier stał się bardzo popularnym facetem.
    Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco:
    - No i jak tam u was na dole?
    - Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy - odparł Szatan
    - Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyślijcie go do nas.
    - Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go.
    - Wysyłaj go na górę albo cię pozwę!
    Szatan zaśmiał się szyderczo:
    - Taa, jasne. Ciekawe skąd weźmiesz prawników?

  • U mechanika

    W warsztacie samochodowym, klient siedzi w fotelu i czyta gazetę. Na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy,... i chłodniczy. I wycieraczki...
    - To wymieniaj pan tylko szybciej bo nie mam czasu...
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No. Gotowe.
    Na to klient wskazując na samochód przed warsztatem:
    -To bierz się pan teraz za mój.

  • Mąż do żony

    Mąż do żony:
    - Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

  • Za zło dobrem odpłacać

    - Babciu zawsze mówisz, żeby za zło dobrem odpłacać.
    - Tak wnusiu.
    - To daj mi dychę, bo Ci stłukłem okulary.

Polub nas na Facebooku