Najlepsze suchary

  • U mechanika

    W warsztacie samochodowym, klient siedzi w fotelu i czyta gazetę. Na kanale stoi samochód. Przychodzi mechanik i zabiera się za auto. Po chwili mówi do klienta:
    - Przydałoby się wymienić świece.
    - To wymieniaj pan tylko szybko.
    No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
    - Pasek rozrządu też do wymiany. Klocki i tarcze też. I płyn hamulcowy,... i chłodniczy. I wycieraczki...
    - To wymieniaj pan tylko szybciej bo nie mam czasu...
    Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
    - No. Gotowe.
    Na to klient wskazując na samochód przed warsztatem:
    -To bierz się pan teraz za mój.

  • Telefon do Joli

    Dzwoni telefon:
    - Dzień dobry, czy mogę z Jolą?
    - Niestety małżonki nie ma w domu.
    - To wiem, jest u mnie i pytam, czy mogę?

  • Zajęcia z savoir-vivre'u

    Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
    Prowadząca zadaje pytanie:
    - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne ustronne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką tę chwilową nieobecność?
    - Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
    - No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
    - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
    - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
    - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

  • Zabawa z bratem

    Młodszy do starszego:
    - Pobaw się ze mną w szkołę!
    - Nie! Mówię to już ostatni raz!
    - Proszę!
    - Dobra... Ale ja będę na wagarach!

  • Dzwoni telefon w szpitalu

    Dzwoni telefon w szpitalu. W słuchawce słychać wystraszony głos.
    - Pojechaliśmy z kolegą na polowanie. Rozdzieliliśmy się a potem pomyliłem go z niedźwiedziem i postrzeliłem go. Leży, krwawi i nie rusza się. Chyba nie żyje! Co mam robić?! Pomocy!
    - Proszę się uspokoić i sprawdzić czy kolega na pewno nie żyje - odpowiada ratownik.
    W słuchawce rozlega się strzał.
    - Nie żyje. Co dalej?

  • Za zło dobrem odpłacać

    - Babciu zawsze mówisz, żeby za zło dobrem odpłacać.
    - Tak wnusiu.
    - To daj mi dychę, bo Ci stłukłem okulary.

  • Chińczyk w tramwaju

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem?
    - No chyba pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, proszę pani, mój ojciec też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko, ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - niecierpliwi się chłopak - jestem Chińczykiem.
    - No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Informatyk i administrator sieci miał dość swojej pracy i posta

    Informatyk i administrator sieci miał dość swojej pracy i postanowił się przekwalifikować. Poszedł na akademię medyczną, ukończył ją i został lekarzem. Do jego gabinetu przychodzi pierwszy pacjent i mówi:
    - Panie doktorze, coś mi wątroba szwankuje.
    Na to lekarz:
    - Dziwne, u mnie działa.

  • W zatłoczonym autobusie atrakcyjna kobieta zwraca się do stojąc

    W zatłoczonym autobusie atrakcyjna kobieta zwraca się do stojącego za nią faceta:
    - Może pan przestać ocierać go sobie o moje pośladki!?
    - Ależ proszę pani, to nie tak, jak pani myśli! To jest koperta z moją wypłatą...!
    - Tak? To musi być z pana solidny pracownik, skoro w ciągu pięciu minut trzy razy dostał pan podwyżkę.

  • Jasio dostał pałę z historii

    Ojciec rozmawia z Jasiem po wywiadówce:
    - Czemu znowu dostałeś pałę z historii?! - pyta wkurzony ojciec
    - Bo nie chciałem wyjść na skarżypytę.
    - Jak to?
    - Bo pani pytała mnie, kto zabił Juliusza Cezara.

Polub nas na Facebooku