Najlepsze suchary

  • Zajęcia z savoir-vivre'u

    Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
    Prowadząca zadaje pytanie:
    - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne ustronne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką tę chwilową nieobecność?
    - Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
    - No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
    - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
    - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
    - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

  • Student zdaje egzamin z elektrotechniki

    Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu wkurzony już profesor mówi:
    - Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
    Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
    - Trzydzieści.
    - Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
    Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
    - Trzydzieści jeden.
    Na co profesor z uśmiechem:
    - Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
    - Ale ja mam!

  • W restauracji

    W restauracji:
    - Poproszę pieczeń z zająca. Tylko żeby mi w niej śrutu nie było!
    - Ma pan szczęście, dzisiaj przywieźli jednego, który podciął sobie żyły.

  • Polacy to taki naród...

    Polacy to taki naród, że gdyby im pozwolić robić wszystko, co by chcieli robić - to by nic nie robili.

  • Mąż przyjechał do żony przebywającej w delegacji

    Mąż postanowił zrobić niespodziankę i odwiedzić żonę przebywającą od tygodnia na delegacji. Przyjechał wyposzczony, więc od razu wziął ją do łóżka, seks urozmaicony, orgazm nieunikniony, finał!
    Nagle zza ściany:
    - Ku*wa, ciszej tam! Przez was już piątą noc nie mogę zasnąć!

  • Blondynka w windzie

    Wchodzi blondynka do windy, gdzie spotyka mężczyznę, który pyta:
    - Na drugie?
    - Kasia.

  • Na lekcji wychowawczej nauczycielka zadaje pytanie

    Na lekcji wychowawczej nauczycielka zadaje pytanie:
    - Dzieci, kim z zawodu są wasi rodzice.
    Zgłasza się Małgosia:
    - Moja mama jest prostytutką, i mamy bardzo dużo pieniędzy.
    Nauczycielka zażenowana strofuje ją i każe jej usiąść, ale pyta dalej. Zgłasza się Franek:
    - Mój tata jest policjantem proszę Pani i też mamy bardzo dużo pieniędzy.
    Franek siada i zgłasza się Jasiu:
    - A mój tato jest kierowcą, i gdyby nie prostytutki i policja, to też byśmy mieli dużo pieniędzy.

  • Najstarszy z rodziny

    Nauczycielka pyta się klasy:
    - Dzieci, kto w waszej rodzinie jest najstarszy?
    - U mnie dziadek.
    - W mojej rodzinie babcia.
    - Pra-pra-pra-prababcia.
    - To niemożliwe!
    - Dla-dla-dla-czego?

  • Zabawa z bratem

    Młodszy do starszego:
    - Pobaw się ze mną w szkołę!
    - Nie! Mówię to już ostatni raz!
    - Proszę!
    - Dobra... Ale ja będę na wagarach!

  • Dyplomacja to sztuka mówienia

    Dyplomacja to sztuka mówienia "spier*alaj" tak, aby odbiorca czuł ekscytację ze zbliżającej się podróży.

Polub nas na Facebooku