Najlepsze suchary

  • Dlaczego masz takie czerwone oczy?

    - Synu! Dlaczego masz takie czerwone oczy?
    - Jarałem tato.
    - Taaaaa. Przyznaj się, że znowu płakałeś, Ty cioto!

  • Przy stoliku siedzi stary pijak

    Przy stoliku siedzi stary pijak i na talerzyku gania widelcem marynowanego grzybka. Podchodzi barczysty facio, bierze leżący obok nóż i nabija sobie na niego tego grzybka. Wkłada do ust i połyka.
    Pijak podnosi wzrok i pyta:
    - I co przeszedł?
    - Przeszedł, bo co?
    - A bo mi się trzy razy zwrócił.

  • Ola i Michał

    - Coś taki markotny, Michał?
    - Ola mnie rzuciła...
    - Czemu?!
    - Braliśmy razem prysznic i Olka zamruczała: "Zrób mi teraz coś strasznego".
    - A ty co?
    - Co, co... Psiknąłem jej szamponem w oczy.

  • Mucha w sklepie

    Przychodzi mucha do sklepu:
    - Poproszę kał.
    - Co?
    - Gówno.

  • Chłopiec u lekarza

    Przychodzi chłopiec do lekarza. Z gabinetu dobiega głos:
    - Cztery lata Cię leczyłem na żółtaczkę a teraz mi mówisz, że jesteś Chińczykiem?!

  • Jeż i klej

    Siedział sobie facet w domu wieczorem zmęczony po pracy, a tu nagle ktoś zapukał do jego drzwi. Facet otworzył i zobaczył jeża.
    - Czego chciałeś? - zapytał facet
    - Klej masz?
    - Nie mam.
    Jeż odwrócił się i odszedł. Zdziwiony facet zamknął drzwi i wrócił do swoich zajęć. Po chwili znowu ktoś zapukał. Facet otworzył, a tam znowu jeż.
    - Czego znowu chcesz? - spytał poirytowany facet.
    Na to jeż spokojnie:
    - Klej przyniosłem.

  • Uczeń bez jedynki

    Jeśli uczeń bez jedynki, to jak żołnierz bez karabinu, to...

    ...moja klasa jest elitarną armią.

  • Test ciążowy

    W aptece:
    - Co dla pani?
    - Test ciążowy proszę.
    - Jaki?
    - Negatywny, jeśli można.

  • Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach

    Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udało mu się ustrzelić jedną na polu należącym do najbogatszego we wsi chłopa. Ten, widząc jak "miastowy" oddala się z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
    - Panie, to moje pole i moja kaczka!
    - Ale to ja ją ustrzeliłem! – protestuje Warszawiak, odbezpieczając flintę.
    - No dobra, musimy rozstrzygnąć ten problem zgodnie z chłopską tradycja – odpowiada sołtys.
    - To znaczy jak? – pyta Warszawiak.
    - Kiedy chłopy się kłócą, to się kopią w czułe miejsca. Ten, który wytrzyma więcej kopniaków – wygrywa – wyjaśnia kmieć.
    - Zaczynaj! – mówi Warszawiak i chłop kopie go z całej siły w jaja.
    Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak ściana, wstaje na nogi i szepce:
    - Teraz… teraz chamie… chamie…. moja kolej!
    - A bierz pan te kaczkę i spier*alaj.

  • Pielęgniarka goli 80-letniego pacjenta

    W szpitalu pielęgniarka ma ogolić 80-letniego pacjenta przed operacją. Konkretnie chodzi o pachwiny. Rozbiera pacjenta i widzi ogromny interes. Nie może powstrzymać się od uwagi:
    - Dziadku, ależ to prawdziwy młot!
    Dziadek dumnie:
    - Jeszcze 10 lat temu wieszałem na nim wiadro z wodą i przenosiłem 100 metrów od studni do domu bez pomocy rąk!
    - A teraz się to już niestety nie udaje?
    - Ano nie, kolana po drodze wysiadają.

Polub nas na Facebooku