Najlepsze suchary

  • Mąż do żony

    Mąż do żony:
    - Wiosna przyszła, taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłóg. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód...

  • Kochanie powiedz mi coś romantycznego

    Żona do męża:
    - Kochanie powiedz mi coś romantycznego.
    - Masz zęby w kolorze jesieni.

  • Młody Indianin

    Młody Indianin do swojego ojca:
    - Tato.
    - Co synu?
    - Dlaczego moja siostra nazywa się "Poranna Rosa"?
    - Ponieważ jak została poczęta, to była poranna rosa.
    - A dlaczego mój brat ma na imię "Zaćmienie Słońca"?
    - Bo jak został poczęty, to było zaćmienie słońca. Masz jeszcze jakieś pytania "Pęknięta Gumo"?

  • Co to?

    Co to?
    A to?
    A to co?
    Co to?
    Co to?
    A to?
    Co to?
    A to co?
    A to?

    Myślicie, że to dziecko poznaje świat, a to jakaś stara baba przy stoisku mięsnym, szuka wędliny życia.

  • Rady psychoterapeuty

    - Wieczorem, gdy będzie się pan szykował do snu, proszę zostawić za drzwiami wszystkie swoje troski, smutki i problemy - radzi psychoterapeuta swojemu pacjentowi.
    - I myśli pan, że moja żona i teściowa zgodzą się spać na klatce schodowej?

  • Zajęcia z savoir-vivre'u

    Zajęcia z savoir-vivre'u. Prowadzi kobieta, wśród uczestników sami panowie.
    Prowadząca zadaje pytanie:
    - Jesteście na przyjęciu lub w restauracji. Musicie udać się w pewne ustronne miejsce. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką tę chwilową nieobecność?
    - Idę się wysikać - padła propozycja z sali.
    - No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
    - Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji - zgłosił się inny uczestnik.
    - No cóż - prowadząca na to - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
    - Pani wybaczy - na to kolejny uczestnik - ale muszę udać się uścisnąć kogoś, kogo mam nadzieję przedstawić pani po kolacji.

  • Kiedyś przyśniło mi się, że jem ogromną pizzę

    Kiedyś przyśniło mi się, że jem ogromną pizzę. Jem. Jem..
    Rano się budzę - nie ma poduszki.

  • Ludożercy pytają złapanego turystę

    Ludożercy pytają złapanego turystę:
    - Imię i nazwisko?!
    - A na co to wam? I tak mnie zjecie!
    - Jak to na co? Do menu!!

  • Zabawa z bratem

    Młodszy do starszego:
    - Pobaw się ze mną w szkołę!
    - Nie! Mówię to już ostatni raz!
    - Proszę!
    - Dobra... Ale ja będę na wagarach!

  • Dzwoni telefon w szpitalu

    Dzwoni telefon w szpitalu. W słuchawce słychać wystraszony głos.
    - Pojechaliśmy z kolegą na polowanie. Rozdzieliliśmy się a potem pomyliłem go z niedźwiedziem i postrzeliłem go. Leży, krwawi i nie rusza się. Chyba nie żyje! Co mam robić?! Pomocy!
    - Proszę się uspokoić i sprawdzić czy kolega na pewno nie żyje - odpowiada ratownik.
    W słuchawce rozlega się strzał.
    - Nie żyje. Co dalej?

Polub nas na Facebooku