Najlepsze suchary

  • Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera

    Mistrz w pchnięciu kulą mówi do trenera:
    - Dziś muszę pokazać klasę. Na trybunie siedzi moja teściowa.
    Trener na to:
    - Nie ma ch*ja, nie dorzucisz tam.

  • Listonosz odchodzi na emeryturę

    Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky.
    Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
    - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
    - Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
    W końcu mąż mi doradził:
    Pier*ol go! daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...

  • Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych

    Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
    - Co z tym zrobimy?
    Prokurator po chwili odpowiada:
    - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.

  • Tato, dasz mi jakieś pieniądze?

    - Tato, dasz mi jakieś pieniądze?
    - To zależy, na co są ci potrzebne.
    - Chciałbym spotkać się z pewną dziewczyną.
    - Ok, rozumiem. Masz tu 50 zł. Kim właściwie jest ta dziewczyna?
    - Ekspedientką w monopolowym.

  • Felicja, czym tak ładnie pachniesz?

    - Felicja, czym tak ładnie pachniesz?
    - Perfumami, które mi wczoraj kupiłeś.
    - Nie kupowałem ci żadnych perfum!
    - Kupiłeś, kupiłeś... Zerknij do portfela.

  • Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny

    Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
    - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
    - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
    - Niemiecki już znam.

  • Jasio i bociany

    Mały Jasio pyta tatę:
    - Tato, czy to prawda, że bociany odlatują na zimę?
    - Prawda synku.
    - To kto mnie przyniósł w grudniu?

  • Łysy z rudym

    Spotyka się łysy z rudym.

    Rudy mówi:
    - Co, Bozia włosków nie dała?

    Łysy mówi:
    - Dawała rude, ale nie wziąłem.

  • Kradzież samochodu

    Wpada przerażona blondynka do domu i od progu krzyczy do męża:
    - Kochanie, ktoś właśnie ukradł nam samochód!
    - Zapamiętałaś jego twarz?!
    - Nie, ale spisałam numery rejestracyjne!

  • Młoda sekretarka przy niszczarce

    Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
    - Mogę ci w czymś pomóc?
    - Pokaż mi jak to działa.
    Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
    - Bardzo ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?

Polub nas na Facebooku