Najlepsze suchary

  • Obrzydliwy facet

    Siedziałem sobie wczoraj i jadłem obiad, kiedy nagle weszła moja żona i powiedziała, że jestem obrzydliwy.
    Byłem tak zszokowany, że widelec wpadł mi do kibla.

  • Policjant zatrzymuje pojazd

    Policjant zatrzymuje pojazd i mówi do kierowcy:
    - Siódmy raz pana zatrzymuję i siódmy raz gubi pan ładunek!
    - A ja siódmy raz panu powtarzam, że jest zima, a ten pojazd to piaskarka...

  • Zabawa z bratem

    Młodszy do starszego:
    - Pobaw się ze mną w szkołę!
    - Nie! Mówię to już ostatni raz!
    - Proszę!
    - Dobra... Ale ja będę na wagarach!

  • Młody Indianin

    Młody Indianin do swojego ojca:
    - Tato.
    - Co synu?
    - Dlaczego moja siostra nazywa się "Poranna Rosa"?
    - Ponieważ jak została poczęta, to była poranna rosa.
    - A dlaczego mój brat ma na imię "Zaćmienie Słońca"?
    - Bo jak został poczęty, to było zaćmienie słońca. Masz jeszcze jakieś pytania "Pęknięta Gumo"?

  • Za zło dobrem odpłacać

    - Babciu zawsze mówisz, żeby za zło dobrem odpłacać.
    - Tak wnusiu.
    - To daj mi dychę, bo Ci stłukłem okulary.

  • Prezes Coca-Cola dzwoni do Putina

    Prezes Coca-Cola dzwoni do Putina:
    - Panie prezydencie, mam propozycję. Co sądzi pan o zmianie flagi Rosji z niebiesko-biało-czerwonej na czerwoną? Jak za dobrych czasów w ZSRR. My za taką reklamę oferujemy, powiedzmy 5 miliardów dolarów rocznie.
    Putin odpowiada:
    - Pozwoli pan, że przemyślę propozycję.
    Odkłada słuchawkę, wykręca numer swojego asystenta i mówi:
    - Wania, kiedy dokładnie kończy się nam umowa z Aquafresh?

  • Jak to wspaniale mieć długą szyję

    Żyrafa opowiada zajączkowi:
    - Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem.... Pomyśl, każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz...
    Zajączek słucha, nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej:
    - A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpnę wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, ożywcza woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję...
    Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta:
    - A powiedz... Rzygałaś kiedyś?

  • W piekarni

    W piekarni:
    - Dzień dobry, poproszę chleb razowy.
    - Z dziś?
    - Nie. Mieczysław.

  • Chińczyk w tramwaju

    Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
    - Ty to chyba jesteś Chińczykiem?
    - No chyba pani żartuje.
    - Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
    - Nie, proszę pani.
    - A może twoja mama jest Chinką?
    - Nie, proszę pani, mój ojciec też jest Polakiem.
    - Mimo wszystko, ty chyba jesteś Chińczykiem.
    - W porządku - niecierpliwi się chłopak - jestem Chińczykiem.
    - No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz.

  • Jasio i bociany

    Mały Jasio pyta tatę:
    - Tato, czy to prawda, że bociany odlatują na zimę?
    - Prawda synku.
    - To kto mnie przyniósł w grudniu?

Polub nas na Facebooku