Najlepsze suchary

  • Telefon w torebce

    Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
    - No tak, pewnie zgubiłam...

  • Komar pyta komara

    Pyta się komar komara:
    - Jak Ci idzie nauka latania?
    - Dobrze. Jak mnie ludzie widzą, to klaszczą.

  • Blondynka skazana na 150 lat

    Co mówi blondynka, gdy dowiaduje się, że została skazana na 150 lat pozbawienia wolności?
    - Całe szczęście, że nie na dożywocie.

  • Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich

    1939 rok. Wojna radziecko - fińska.
    Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
    Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu Ruskich!
    Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały, a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich!
    Wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze. Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza. W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:
    - Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Jest ich DWÓCH!

  • Jasiu nie wierzył w Boga

    Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu. Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
    - Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
    - Bo go nie ma.
    - Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
    - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
    - Też jest!
    - Taaa jasne! Kowalski nie ma piwnicy!

  • Polak, Niemiec i Rusek przechwalali się, kto miał wyższego przo

    Polak, Niemiec i Rusek przechwalali się, kto miał wyższego przodka.
    Niemiec mówi:
    - Mój dziadek był taki wielki jak ta topola.
    Rusek mówi:
    - Mój dziadek jak stanął, to rękoma chmurki macał.
    Polak na to:
    - Te chmurki były miękkie?
    - Miękkie - odpowiada Rusek.
    - To były jaja mojego dziadka!

  • Paryż

    Siedzą sobie dwie blondynki na balkonie w słoneczny dzień i rozmawiają.
    - Słuchaj, co jest bliżej nas: Księżyc czy Paryż?
    Na to druga:
    - Heloł, głupia, a czy Paryż widać z okna? Wiadomo, że księżyc!

  • Murzyński magik

    Jak nazywa się murzyński magik?
    - Czarnoksiężnik.

  • Noc poślubna

    Noc poślubna:
    - Kochanie dużo ich było przede mną?
    Mija godzina a żona ciągle milczy.
    - Kochanie gniewasz się na mnie?
    - Cicho, jeszcze liczę...

  • Sprzątaczka na scenie

    Co robi sprzątaczka na scenie?
    - Wymiata.

Polub nas na Facebooku