Najlepsze suchary

  • Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny

    Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
    - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
    - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
    - Niemiecki już znam.

  • Łysy z rudym

    Spotyka się łysy z rudym.

    Rudy mówi:
    - Co, Bozia włosków nie dała?

    Łysy mówi:
    - Dawała rude, ale nie wziąłem.

  • Paryż

    Siedzą sobie dwie blondynki na balkonie w słoneczny dzień i rozmawiają.
    - Słuchaj, co jest bliżej nas: Księżyc czy Paryż?
    Na to druga:
    - Heloł, głupia, a czy Paryż widać z okna? Wiadomo, że księżyc!

  • Listonosz odchodzi na emeryturę

    Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky.
    Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
    - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
    - Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
    W końcu mąż mi doradził:
    Pier*ol go! daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...

  • Tłok w autobusie

    W autobusie straszny tłok.
    - No nie pchaj się pan na chama!
    - O, przepraszam, nie wiedziałem z kim mam do czynienia.

  • Ładne kobiety w Niemczech

    Jak się nazywają ładne kobiety w Niemczech?
    - Turystki.

  • Wraca żona po miesiącu z sanatorium

    Wraca żona po miesiącu z sanatorium wchodzi do domu a tam syn przy nowiutkim komputerze.
    - Skąd miałeś pieniądze na komputer?!
    - Ze zmywania.
    - Jak to ze zmywania?
    - Tata dawał mi po 100 złotych, gdy chciał, żebym się zmył z chaty.

  • Rosół z wielu kur

    Jak się nazywa rosół z wielu kur?
    - Rosół skurwielu!

  • Ludożercy pytają złapanego turystę

    Ludożercy pytają złapanego turystę:
    - Imię i nazwisko?!
    - A na co to wam? I tak mnie zjecie!
    - Jak to na co? Do menu!!

  • Młoda sekretarka przy niszczarce

    Młoda, śliczna sekretarka w pierwszym dniu pracy stoi nad niszczarką dokumentów z lekko niepewną miną. Oczarowany kolega z pracy postanawia wybawić dziewczynę z opresji.
    - Mogę ci w czymś pomóc?
    - Pokaż mi jak to działa.
    Chłopak bierze z jej rąk dokumenty i wkłada do niszczarki.
    - Bardzo ci dziękuje! A którędy wychodzą kopie?

Polub nas na Facebooku