Najlepsze suchary

  • Akcesoria księdza

    Trzy zakonnice rozmawiają.
    Pierwsza mówi:
    - Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów!
    - I co zrobiłaś z nimi? - spytały się zakonnice
    - Wywaliłam je do śmietnika.
    Druga siostra:
    - Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam opakowanie prezerwatyw.
    - I co zrobiłaś? - spytały się znów zakonnice.
    - Przedziurawiłam je szpilką.
    Trzecia siostra zemdlała.

  • Dwa koty

    Idą dwa koty przez pustynię. Po trzech godzinach jeden mówi:
    - Stary, ja nie ogarniam tej kuwety...

  • Jasiu nie wierzył w Boga

    Jasiu nie wierzył w Boga, rodzice wpadli na pomysł, żeby powiedzieć księdzu o Jasiu. Na drugi dzień ksiądz przychodzi do Jasia i się pyta:
    - Jasiu dlaczego nie wierzysz w Boga?
    - Bo go nie ma.
    - Jak to go nie ma? Bóg jest wszędzie.
    - A u Kowalskiego w piwnicy też jest?
    - Też jest!
    - Taaa jasne! Kowalski nie ma piwnicy!

  • Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich

    1939 rok. Wojna radziecko - fińska.
    Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
    Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu Ruskich!
    Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały, a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich!
    Wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze. Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza. W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:
    - Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Jest ich DWÓCH!

  • Nieszczęśliwy wypadek

    Morze Północne, lodowaty wicher duje jak cholera. Na pokładzie statku stoi dwóch marynarzy, jeden mówi do drugiego:
    - W taką pogodę bez czapki? Gdzie masz nauszniki?
    - Od czasu nieszczęśliwego wypadku już ich nie noszę.
    - Jakiego wypadku? Co się stało?
    - Kumpel zapraszał na wódkę, a ja nie usłyszałem...

  • Blondynka skazana na 150 lat

    Co mówi blondynka, gdy dowiaduje się, że została skazana na 150 lat pozbawienia wolności?
    - Całe szczęście, że nie na dożywocie.

  • Jestem w ciąży

    Pewnego dnia żona uśmiechnięta mówi do męża:
    - Kochanie muszę Ci coś powiedzieć!
    - Ja też muszę... Ale Ty zacznij...
    - Kotek jestem w ciąży!
    - A ja bezpłodny...

  • 15 lat więzienia

    Do celi wchodzi nowy więzień. Współwięzień pyta:
    - Słuchaj, ile dostałeś?
    - Piętnaście lat.
    - A za co?
    - Za pomoc medyczną...
    - Jak to, za pomoc medyczną?
    - No tak. Teściowa miała krwotok z nosa, a ja jej założyłem opaskę uciskową na szyję

  • Kobieta urodziła rudego syna

    W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki:
    - Czym się pani tak martwi? Przecież urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
    - Ale panie doktorze on jest rudy, mój mąż od razu pozna się, że to nie jego syn.
    - Spokojnie, ja to załatwię.
    Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
    - Niech pan mi powie jak często uprawia pan seks z żoną?
    - Co tydzień.
    - Proszę nie żartować!
    - No dobrze, co miesiąc.
    - Proszę pana, ja jestem lekarzem i znam się na takich rzeczach, proszę powiedzieć prawdę.
    - No dobrze, raz na pół roku.
    - To idź pan teraz do żony i zobacz co żeś zmajstrował zardzewiałym narządem...

  • Komar pyta komara

    Pyta się komar komara:
    - Jak Ci idzie nauka latania?
    - Dobrze. Jak mnie ludzie widzą, to klaszczą.

Polub nas na Facebooku