Najlepsze suchary

  • Rozbitek na bezludnej wyspie

    Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do brzegu trzymając się beczki.
    - Od dawna Pan tu żyje?
    - Od 15 lat.
    - Sam?
    - Tak.
    - Teraz będzie miał Pan to, czego Panu najbardziej brakowało...
    - Niemożliwe! W tej beczce jest piwo?!

  • Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych

    Poseł jadąc samochodem potrącił 2 pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
    - Co z tym zrobimy?
    Prokurator po chwili odpowiada:
    - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.

  • Felicja, czym tak ładnie pachniesz?

    - Felicja, czym tak ładnie pachniesz?
    - Perfumami, które mi wczoraj kupiłeś.
    - Nie kupowałem ci żadnych perfum!
    - Kupiłeś, kupiłeś... Zerknij do portfela.

  • Łysy z rudym

    Spotyka się łysy z rudym.

    Rudy mówi:
    - Co, Bozia włosków nie dała?

    Łysy mówi:
    - Dawała rude, ale nie wziąłem.

  • Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny

    Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
    - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
    - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
    - Niemiecki już znam.

  • Telefon w torebce

    Blondynce dzwoni telefon w torebce. Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi:
    - No tak, pewnie zgubiłam...

  • Ulubiony lek terrorysty

    Jaki jest ulubiony lek terrorysty?
    - Ibum.

  • Tłok w autobusie

    W autobusie straszny tłok.
    - No nie pchaj się pan na chama!
    - O, przepraszam, nie wiedziałem z kim mam do czynienia.

  • Listonosz odchodzi na emeryturę

    Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky.
    Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
    - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
    - Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę.
    W końcu mąż mi doradził:
    Pier*ol go! daj mu dychę! A posiłek to już sama wymyśliłam...

  • Paryż

    Siedzą sobie dwie blondynki na balkonie w słoneczny dzień i rozmawiają.
    - Słuchaj, co jest bliżej nas: Księżyc czy Paryż?
    Na to druga:
    - Heloł, głupia, a czy Paryż widać z okna? Wiadomo, że księżyc!

Polub nas na Facebooku