Najlepsze suchary

  • W czasie mszy

    W czasie mszy, facet szeptem pyta osoby obok:
    - Jakie jest tu hasło do WiFi?
    - Jezu Chryste, człowieku!
    - Ze spacjami czy podkreśleniami?

  • Syn z ojcem na biwaku

    Ojciec zabrał syna na biwak do lasu. Siedzą przy ognisku, pieką kiełbaski i rozmawiają:
    - Tato, muszę się wysrać.
    - Nie krępuj się! To jest wspaniałe na takich wypadach. Idziesz srać gdzie chcesz i nikt nie wyciąga żadnych konsekwencji.
    Wraca po chwili:
    - I co? Gdzie to zrobiłeś?
    - W twoim samochodzie.

  • Rozmowa małżeńska

    Rozmowa małżeńska:
    - Jadłeś już?
    - Jadłaś już?
    - Ty mnie przedrzeźniasz?
    - Ty mnie przedrzeźniasz?
    - Kocham Cię...
    - Tak, jadłem.

  • Pijak z flachą w autobusie

    Wsiada pijak z flachą do autobusu, kierowca mówi:
    - A za bilet ?
    Pasażer bierze zdrowy łyk i krzyczy:
    - Za bilet!

  • Facet próbuje wyrzucić teściową przez balkon

    Facet próbuje wyrzucić teściową przez balkon.
    Pod balkonem przechodzi sąsiad i krzyczy:
    - Panie, zabijesz pan człowieka!
    - To się pan odsuń!

  • Mózg blondynki

    Czym różni się mózg blondynki od kieszeni dresiarza?
    - W kieszeni dresiarza jest więcej komórek.

  • Sok z banana

    Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta:
    - Co wieziecie w tej beczce baco?
    - Sok z banana.
    - Ale banan nie ma soku.
    - To masz pan, spróbuj.
    Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
    - Fuj, a jedź se baco dalej.
    Na to baca do konia:
    - Wio Banan!

  • Międzynarodowy konkurs smakoszy alkoholi

    Do finału międzynarodowego konkursu rozpoznawania alkoholi po smaku przeszli Czech, Rosjanin i Polak. Ich zadanie polegało na tym, aby z zawiązanymi oczami podać nazwy i kraje pochodzenia trunków, które im polewano.
    Najpierw Czech:
    - Co to za alkohol?
    - Piwo.
    - Dobrze. A z jakiego kraju?
    - Eee... no... nie wiem. Poddaję się.
    Kolej na Rosjanina.
    - Co to za alkohol?
    - Piwo.
    - Dobrze. A skąd?
    - Irlandzkie.
    - Jaka marka?
    - Guiness.
    - Dobrze. A teraz co?
    - Wino białe.
    - Dobrze. Z jakiego kraju?
    - Eee... no... nie wiem. Poddaję się.
    Teraz Polak.
    - Co to za alkohol?
    - Piwo, czeskie, Karkonosz.
    - Dobrze. A teraz?
    - Wino, tokaj, Węgry.
    - Zgadza się. A teraz co?
    - Szampan.
    - Jaki?
    - Ruski, igristoje.
    - Bardzo dobrze.
    W sumie i tak już wygrał, ale jury postanowiło dać mu jeszcze bimber, w końcu co to trzy proste alkohole dla prawdziwego Polaka.
    - Co pan pije?
    - Żytnia...
    Cała widownia i jury w śmiech, bo co to za Polak, bimbru nie poznał.
    - Cicho, jeszcze nie skończyłem. Żytnia... Żytnia 34, Łomianki pod Warszawą.

  • Rozmawiają dwie przyjaciółki

    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył
    - Jak to prawie?
    - No tak na 50%
    - Czemu na 50 %?
    - Zapytał: Wyjdziesz?

  • Bukiet dla najpiękniejszej kobiety na świecie

    Bardzo późno w nocy pijany facet wraca do domu. Dzwoni do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet, czekając, mówi:
    - Ooooo... ootwórz kochaaanie... przyniosłem buuuu... bukiet najpiękniejszych róż na świecie dla naaaj... najpiękniejszej kobiety na świecie.
    Żona otwiera drzwi, facet wchodzi do mieszkania i idzie prosto do sypialni.
    - A gdzie róże? - pyta żona.
    - A gdzie... najpiękniejsza kobieta na świecie?

Polub nas na Facebooku