Najlepsze suchary

  • Jestem w ciąży

    Pewnego dnia żona uśmiechnięta mówi do męża:
    - Kochanie muszę Ci coś powiedzieć!
    - Ja też muszę... Ale Ty zacznij...
    - Kotek jestem w ciąży!
    - A ja bezpłodny...

  • Rodzina siedzi przy stole

    Rodzina siedzi przy stole.
    Mały Jasiu pyta się taty:
    - Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
    Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
    - Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie...

  • 15 lat więzienia

    Do celi wchodzi nowy więzień. Współwięzień pyta:
    - Słuchaj, ile dostałeś?
    - Piętnaście lat.
    - A za co?
    - Za pomoc medyczną...
    - Jak to, za pomoc medyczną?
    - No tak. Teściowa miała krwotok z nosa, a ja jej założyłem opaskę uciskową na szyję

  • Dzwoni Kowalski do lekarza umówić się na wizytę

    Dzwoni Kowalski do lekarza umówić się na wizytę. Lekarz:
    - Nazwisko?
    - Kowalski, ale bez "ą"
    - Ale w nazwisku "Kowalski" nie ma "ą"
    - No przecież mówię.

  • Rozmawiają dwie przyjaciółki

    Rozmawiają dwie przyjaciółki:
    - Wiesz, mój Romek prawie mi się wczoraj oświadczył
    - Jak to prawie?
    - No tak na 50%
    - Czemu na 50 %?
    - Zapytał: Wyjdziesz?

  • Dwa koty

    Idą dwa koty przez pustynię. Po trzech godzinach jeden mówi:
    - Stary, ja nie ogarniam tej kuwety...

  • Spotkanie dwóch kumpli po 10 latach

    Spotkanie dwóch kumpli po 10 latach:
    - Musimy się umówić na dłuższe spotkanie!
    - Ok, to przyjdź do mnie np jutro?
    - Ok, to daj adres i jestem koło 16.
    - No to najpierw dojeżdżasz do Piłsudskiego, skręcasz w pierwsza ulice jednokierunkową, parkujesz na dziedzińcu, podchodzisz do frontowych drzwi, otwierasz je z buta, podchodzisz do windy, klikasz prawym łokciem guzik aby przyjechała, wyjeżdżasz na czwarte piętro, plecami otwierasz drzwi, podchodzisz do mieszkania nr 21 i lewym łokciem dzwonisz do moich drzwi
    - Jasne, nie ma problemu, powinienem trafić... tylko po ch*j te zabawy z łokciami itp?
    - No chyba nie przyjdziesz z pustymi rękami?

  • Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich

    1939 rok. Wojna radziecko - fińska.
    Duży oddział radzieckich żołnierzy podróżuje drogą w okolicach granicy. Nagle zza niewielkiego wzgórza dobiega ich głos:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż dziesięciu Ruskich!
    Radziecki dowódca szybko wybiera dziesięciu najlepszych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Po chwili rozlegają się odgłosy strzałów, po czym zapada cisza. Głos odzywa się znowu:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż stu Ruskich!
    Wściekły dowódca radziecki skrzykuje naprędce setkę najlepszych z pozostałych wojaków i wysyła ich za wzgórze. Rozlegają się strzały, a po 10 minutach zapada cisza. Spokojny fiński głos rozlega się ponownie:
    - Jeden fiński żołnierz jest lepszy, niż tysiąc Ruskich!
    Wkurzony dowódca wysyła 1000 wojaków za wzgórze. Karabiny strzelają, granaty wybuchają, latają rakiety... i znów cisza. W końcu jednemu ciężko rannemu Rosjaninowi udaje się doczołgać z powrotem do dowódcy. Umierając, wydaje z siebie ostatnie słowa:
    - Nie posyłajcie więcej naszych... To pułapka... Jest ich DWÓCH!

  • Blondynka przed lustrem

    Co robi blondynka z zamkniętymi oczami przed lustrem?
    - Chce zobaczyć, jak wygląda kiedy śpi.

  • Komar pyta komara

    Pyta się komar komara:
    - Jak Ci idzie nauka latania?
    - Dobrze. Jak mnie ludzie widzą, to klaszczą.

Polub nas na Facebooku