Najlepsze suchary

  • Jasio i kluski

    Jasiu usłyszał w szkole słowo ku*wa. W domu pyta się mamy:
    - Mamo, a co to znaczy ku*wa?
    Mama:
    - Kluska.
    Nazajutrz w szkole, Jasiu usłyszał w szkole słowo spier*alaj.
    W domu pyta się mamy:
    - Mamo, a co to znaczy spier*alaj?
    Mama:
    - Przepraszam.
    Następnego dnia, w domu, na obiad są kluski. Jaś je, je.
    Nagle tacie upada kluska. A Jasiu:
    - Ku*wa ci upadła!
    A tata:
    - Natychmiast przeproś!
    Jasiu:
    - Spier*alaj!

  • Facet u lekarza zakładowego

    Facet u lekarza zakładowego.
    - I co tam panu dolega?
    - Smak. Nie czuję smaku.
    - Siostro proszę podać próbkę numer 19. Proszę. Niech pan spróbuje.
    - Łeee... przecież to gówno!
    - No widzi pan. Smak wrócił.
    Ten sam facet po tygodniu.
    - A tym razem mam problemy z pamięcią.
    - Siostro proszę o próbkę numer 19.
    - Ale Panie doktorze, próbka numer 19 to gówno!
    - No widzi pan. Pamięć wróciła.

  • Snajper starannie namierzył cel

    Snajper starannie namierzył cel. Nagle dzwoni telefon:
    - Kochanie, moja mamusia przyszła do nas.
    - Widzę...

  • Przychodzi syn ze szkoły

    Przychodzi syn ze szkoły:
    - Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
    - A co się stało?
    - Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do ch*ja, co za różnica?
    - Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
    Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
    - Po co?
    - W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: Co na chu*u mam stanąć?
    - No tak, rzeczywiście... Dobrze, zajdę i do niego.
    Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
    - Tato, byłeś już w szkole?
    - Jeszcze nie.
    - To już nie idź. Wyrzucili mnie.
    - Co ty mówisz? Dlaczego?
    - Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
    - Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
    - Właśnie tak zapytałem...

  • Nowe mieszkanie

    Młoda rodzina z 5 letnim synem ogląda kupione mieszkanie. Dziecko patrzy na pustą ścianę i mówi:
    - A tu półkę je*niemy.
    Ojciec trzepnął go mocno w kark i pyta:
    - Pojąłeś?
    - Pojąłem.
    - Co pojąłeś?
    - Że półka tu ni chu*a nie pasuje.

  • Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film

    Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film. Jego telefon jest w kuchni.
    Nagle słyszy, że przyszedł SMS. Niechętnie wstaje i idzie do kuchni. Czyta... SMS od żony:
    "Jak już wstałeś, to zrób mi herbatę."

  • Przyszły zawód

    Nauczycielka pyta uczniów na lekcji kim chcą zostać, kiedy dorosną:
    Asia:
    - Będę lekarzem.
    Gosia:
    - Będę kosmonautą.
    Ewa:
    - Będę mamą.
    Jasiu:
    - Pomogę Ewie stać się mamą.

  • Przychodzi blondynka do sklepu

    Przychodzi blondynka do sklepu i pyta sprzedawcę:
    - Co to takie duże i czerwone?
    - Jabłka.
    - To poproszę kilogram ale zapakować każde osobno
    Sprzedawca pakuje lekko zdziwiony.
    - A to brązowe i włochate?
    - Kiwi.
    - To też kilogram i zapakować każde z osobna.
    Sprzedawca znów pakuje.
    - A to czarne?
    - Mak, ale ku*wa nie na sprzedaż.

  • Rozmowa dwóch kumpli

    Rozmowa dwóch kumpli:
    - Mówię Ci, nie byłem pijany!
    - Stary, błagałeś prysznic, aby przestał płakać!

  • Nauczycielka i Stoperan

    W szkole Jasio mówi do nauczycielki:
    - Proszę pani, może Stoperan?
    - Po co mi Stoperan?
    - Bo chyba panią posrało z tym sprawdzianem.

Polub nas na Facebooku