Najlepsze suchary

  • Polak, Rusek i Niemiec

    Polak, Rusek i Niemiec próbują przepłynąć rzekę ale na drodze staje im diabeł i mówi:
    - Jeśli rozśmieszycie mojego konia to was przepuszczę.
    Najpierw próbuje Niemiec i nie udało mu się, później próbuje Rusek jemu także się nie udało, na końcu do konia podchodzi Polak i szepcze coś koniowi na ucho a ten zaczyna się śmiać.
    Na to diabeł pozwala im przepłynąć przez rzekę.
    Kilka godzin później znowu chcą przepłynąć przez rzekę by wrócić i znów pojawia się diabeł i mówi:
    - Co wy zrobiliście mojemu koniowi od kilku godzin non stop się śmieje, jeśli chcecie bym was przepuścił musicie mu coś powiedzieć żeby przestał się śmiać.
    Do koni podchodzi Polak i znowu szepcze coś koniowi na ucho po czym koń przestaje się śmiać. Diabeł z niedowierzaniem pyta się Polaka co mu powiedział:
    - Najpierw powiedziałem mu, że mam większe jaja od niego a później mu pokazałem.

  • Jasiu dostał od dziadka 50 zł

    Jasiu dostał od dziadka 50 zł. Idzie do mamy i mówi:
    - Dostałem od dziadka 50 zł
    - To idź podziękować dziadziowi
    - Ja nie umiem dziękować
    - To idź powiedzieć to co mama mówi do taty gdy dostaje pieniądze.
    Jasiu idzie do dziadka i mówi:
    - A czemu tak mało?

  • Nowy pracownik na budowie

    Przychodzi nowy pracownik na budowę i dostaje radę od innych:
    - Możesz się opier*alać ile wlezie, ale gdy tylko zobaczysz kierownika, udawaj, że pracujesz.
    Po jakimś czasie na plac budowy przychodzi kierownik i widzi jak nowy pracownik biega z pustą taczką jak poparzony.
    Podchodzi do niego i pyta:
    - A co ty tak biegasz z tą pustą taczką?!
    - Ku*wa, szefie, taki zapier*ol, że nie ma czasu załadować.

  • Punktualni pracownicy

    Rozmowa dwóch szefów:
    - Dlaczego twoi pracownicy są zawsze tak punktualni?
    - Prosty trick! 30 pracowników i tylko 20 miejsc na parkingu...

  • Rozmawia dwóch dyrektorów

    Rozmawia dwóch dyrektorów:
    - Podobno masz nową sekretarkę?
    - Owszem.
    - I jesteś z niej zadowolony?
    - Po pierwszym dniu trudno powiedzieć...
    - Młoda, ładna?
    - Taka sobie...
    - A jak się ubiera?
    - Bardzo szybko.

  • Przychodzi facet do Urzędu Pracy

    Przychodzi facet do Urzędu Pracy i się pyta:
    - Czy jest dla mnie jakaś praca?
    Urzędniczka odpowiada mu:
    - Tak. 10000 zł zarobków co miesiąc, firmowy samochód, firmowy telefon, mieszkanie, coroczne wakacje z firmy...
    - Pani chyba żartuje?? - mówi zdziwiony koleś.
    - Tak, ale to pan pierwszy zaczął.

  • Rodzina siedzi przy stole

    Rodzina siedzi przy stole.
    Mały Jasiu pyta się taty:
    - Tatusiu dlaczego ożeniłeś się z mamą?
    Tata odkłada widelec i patrząc na żonę mówi:
    - Widzisz, nawet dziecko tego nie rozumie...

  • Córka właśnie weszła i powiedziała

    - Moja córka właśnie weszła i powiedziała:
    - Tato zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPad, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy się do mnie nie odzywaj.
    W sumie nie do końca tak to ujęła. Jedyne co powiedziała to:
    - Tato, to jest mój nowy chłopak Mohammed.

  • Zebranie partyjne

    Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistów:
    - Nazywam się Walczak, walczyłem - walczę i będę walczył!!!
    Nagle zrywa się drugi:
    - Nazywam się Pieprz...
    - Siadajcie towarzyszu, siadajcie.

  • Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia

    Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia:
    - Jest chleb dwukilogramowy?
    - Nie, jest kilogramowy.
    Następnego dnia:
    - Jest chleb dwukilogramowy?
    - Nie, jest kilogramowy.
    Niedźwiedź postanowił upiec chleb dla zajączka.. Przychodzi zajączek:
    - Jest chleb dwukilogramowy?
    - Jest!
    - To poproszę połowę...

Polub nas na Facebooku