Najlepsze suchary

  • Idzie miś i zajączek na imprezę

    Idzie miś i zajączek na imprezę. Zajączek mówi do misia:
    - Słuchaj, ile razy jesteśmy na imprezie i ty się nawalisz to potem mnie bijesz. Obiecaj że dzisiaj nie będziesz.
    Miś: - Ok, nie ma sprawy.
    Rano zając budzi się cały posiniaczony, we krwi i bez dwóch zębów. Wkurzony biegnie do misia i mówi:
    - Ku*wa! Obiecałeś że nie będziesz mnie bić!
    A miś na to:
    - Słuchaj zając, poszliśmy na imprezę, ty się nawaliłeś i zacząłeś szaleć, najpierw zacząłeś mnie bluzgać że jestem grubym cieciem i debilem.
    Już miałem ci zajebać ale myślę ok obiecałem... Potem zacząłeś jechać moją dziewczynę, że to ku*wa i pruje się z każdym w całym lesie. Ledwo co wytrzymałem, ale ok myślę jesteś nawalony i w ogóle... Potem doczepiłeś się do mojej matki...
    Ledwo co mnie ludzie utrzymali, ale nic ci nie zrobiłem...
    Ale jak wróciliśmy do domu a ty nasrałeś mi do łóżka, włożyłeś w to gówno 3 kredki i powiedziałeś:
    - Jeżyk śpi dzisiaj z nami - to nie wytrzymałem.

  • Święty Mikołaj

    Jeden gościu był kiedyś tak załamany, że postanowił się zabić. Poszedł nad rzekę, gdzie było wielkie drzewo. Chciał się powiesić na jednej z gałęzi, ale zauważył, że na tej gałęzi siedzi jakiś facet.
    Pyta się go:
    - Coś ty za jeden?
    - Święty Mikołaj. A czemu chcesz się zabić?
    - No bo dom musiałem sprzedać, bo długi miałem, żona ode mnie odeszła i nie mam już po co żyć.
    - No to ja ci pomogę. Dam ci już prezent. Dom jest już twój.
    - A co z żoną?
    - Czeka na ciebie w domu.
    - Dziękuje, a jak ci się mogę odwdzięczyć?
    - Hmm... obciągnij mi.
    - Co? W sumie tu nikogo nie ma. A co mi tam.
    Facet obciąga Mikołajowi i w pewnym momencie Mikołaj głaszcze faceta po głowie i się pyta:
    - Ile ty masz lat?
    - 40
    - I ty jeszcze w świętego Mikołaja wierzysz?

  • Pijany facet wraca do domu

    Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
    - Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

  • Córka właśnie weszła i powiedziała

    - Moja córka właśnie weszła i powiedziała:
    - Tato zabierz moje kieszonkowe, wynajmij mój pokój, wyrzuć moje ciuchy, telewizor, iPad, telefon i laptopa. Sprzedaj mój samochód, zabierz moje klucze i wywal mnie z domu. Potem usuń mnie z testamentu i nigdy się do mnie nie odzywaj.
    W sumie nie do końca tak to ujęła. Jedyne co powiedziała to:
    - Tato, to jest mój nowy chłopak Mohammed.

  • Facet gra z psem w pokera

    W parku na ławce facet gra z psem w pokera:
    - Ale mądry pies! - zachwyca się przechodzień
    - No, jeszcze nie za bardzo... Jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem.

  • Hitler wsadził Polaka do komory gazowej

    Hitler wsadził Polaka do komory gazowej, podkręca ją na 10 i patrzy co się dzieje. O dziwo Polak dalej żyje, pokazuje palcem na Adolfa, następnie na członka a później w bok. Hitler nie wie o co chodzi i zwiększa moc na 50. Polak cały czas pokazuje to samo, zdenerwowany podkręca do 100, lecz Polak ponownie pokazuje to samo. W końcu nie wytrzymał, kazał wyjąć Polaka z komory gazowej i przyprowadzić go do niego. Gdy go wprowadzili Hitler mówi:
    - Dobra Polak, jeśli powiesz nam o co chodziło z tym pokazywaniem to puścimy Cię wolno!
    A Polak odpowiada:
    - Hitler, ty ch*ju! Okno jest otwarte!

  • Majtki w księżyce

    - Masz majtki w księżyce?
    - Nie. Dlaczego pytasz?
    - Bo masz dupę nie z tej ziemi.

  • Co robi ksiądz po rozbiciu nowego Mercedesa?

    Co robi ksiądz po rozbiciu nowego Mercedesa?
    - Zbiórkę na remont dachu w kościele.

  • Co mówi chińczyk patrząc na okno?

    Co mówi chińczyk patrząc na okno?
    - ToShiba.

  • Student zaliczenie

    Profesor mówi do studenta:
    - Nie zaliczę panu roku. Ani razu nie był pan na zajęciach.
    - Niech da mi pan szansę!
    - Przykro mi.
    - A gdybym tak wszedł na ścianę, przespacerował się po niej i zszedł z powrotem na ziemię, da mi pan 3?
    - Co pan wygaduje, przecież to niemożliwe!
    Jednak po długich namowach profesor zgadza się. Student, ku zdziwieniu profesora, wchodzi na ścianę i spaceruje po niej tak, jakby chodził po ziemi. Profesor kiwa z niedowierzaniem głową, ale obietnicy zamierza dotrzymać i bierze do ręki indeks.
    Student jednak mówi:
    - A gdybym wszedł na sufit, zrobił na nim parę fikołków, "spadając" z powrotem na sufit, dostanę 4?
    Profesor nadal nie wierzy w możliwości studenta, jednak i teraz dał się przekonać. Student zrobił co mówił, a profesor nadal mocno zdziwiony bierze się za wpisywanie oceny.
    - A jeśli wejdę teraz na stół i obsikam pana, a pan pozostanie mimo wszystko suchy, postawi mi pan piątkę?
    Profesor jest już wyraźnie zaciekawiony wyczynami studenta, więc się zgadza. Student wchodzi na stół, wyjmuje fiuta, po czym sika na profesora. Jednak tym razem nic nadzwyczajnego się nie stało i profesor jest cały mokry.
    Student na to:
    - Nooooo, niech zostanie czwórka.

Polub nas na Facebooku