Najlepsze suchary

  • Młody chłopak w aptece

    W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
    - Co, pierwsza randka?
    - Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza wizyta u mojej dziewczyny.
    - Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
    Chłopak się rozochocił:
    - Panie, daj Pan dwie, jej mama to podobno też fajna dupa.
    ...
    Wieczorem po wizycie chłopaka dziewczyna mówi do niego:
    - Gdybym wiedziała, że Ty jesteś taki niewychowany, cały wieczór nic nie powiedziałeś i patrzyłeś na podłogę, nigdy bym Ciebie nie zaprosiła.
    - Gdybym wiedział ze twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do Ciebie nie przyszedł!

  • Teściowa wybiera się gdzieś rowerem

    Teściowa wybiera się gdzieś rowerem.
    A zięć się pyta:
    - Gdzie się teściowa wybiera tym rowerem?
    - A na cmentarz.
    - A kto rower przyprowadzi?

  • Dzwoni córka z Irlandii

    Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii.
    - Cześć córeczko, co słychać?
    - Zostałam prostytutką, tato!
    - Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty.....itd.
    - Ależ tato! Tato, Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do siebie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
    - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
    - Prostytutką !
    - Aaaaaa, to przepraszam. Ja zrozumiałem, że protestantką...

  • W samolocie do Chicago

    W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
    - Czy mogę zobaczyć pani bilet?
    Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
    - Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
    Blondynka na to:
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
    Pilot przyszedł i mówi:
    - Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
    Ten mówi:
    - Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
    Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
    Drugi pilot nie może się nadziwić:
    - Jak ty to zrobiłeś
    - To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.

  • Nastoletni syn wymyka się z domu

    Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
    - Dokąd to?! - pytają.
    - Na randkę - przyznał syn.
    - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
    - No i popatrz na co trafiłeś...

  • Za godzinę wróci mój mąż...

    Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
    - Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
    - Przecież nie robię nic niestosownego.
    - No właśnie, a czas leci...

  • Jasio niejadek

    Mama i Jasio jedzą kolacje. Jasiu mówi, że już nie może.
    - Jasiu wiesz ile dzieci w Afryce nie ma jedzenia?!
    - A w czym ja im pomogę jak będę grubasem?

  • Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synk

    Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
    Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
    Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
    - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
    Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
    - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
    - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

  • Biega jeżyk w kółko po polance

    Biega jeżyk w kółko po polance i strasznie się śmieje. Usłyszał to niedźwiedź, wyszedł na polanę i pyta:
    - A ty czego tak latasz w kółko i rechoczesz, co?
    - Pobiegaj sam, to zobaczysz.
    Pobiegał niedźwiedź dobry kwadrans i pyta:
    - No i co w tym śmiesznego?
    - A ciebie trawa po jajach nie łaskocze?

  • Koleś postanowił się ożenić

    Koleś postanowił się ożenić, idzie rozmawiać ze swoją matką:
    - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i będzie nam wspaniale.
    - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
    - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
    - Niech i tak będzie.
    Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski.
    Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę i mówi:
    - To ta ruda pośrodku.
    - Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
    - Bo już mnie wku*wia!

Polub nas na Facebooku