Najlepsze suchary

  • Polak, Rusek i Niemiec opowiadają o swoich dziadkach

    Polak, Rusek i Niemiec opowiadają o swoich dziadkach.
    Niemiec:
    - Mój dziadek jest tak wysoki jak eukaliptus.
    Rusek:
    - To jeszcze nic... Mój dziadek jest tak wysoki, że sięga aż do chmur!
    Na to Polak:
    - Rusek, a jak Twój dziadek wyciąga rękę do góry to czuje coś miękkiego?
    - No tak.
    Polak:
    - To są jaja mojego dziadka.

  • Jasio niejadek

    Mama i Jasio jedzą kolacje. Jasiu mówi, że już nie może.
    - Jasiu wiesz ile dzieci w Afryce nie ma jedzenia?!
    - A w czym ja im pomogę jak będę grubasem?

  • Mamo, w moim łóżku jest potwór!

    - Mamo, w moim łóżku jest potwór!
    - Synku, co żeś sobie przyprowadził z dyskoteki, to masz.

  • Słyszałem, że się ponownie ożeniłeś?

    - Słyszałem, że się ponownie ożeniłeś?
    - Tak, z Anią.
    - Siostrą twojej pierwszej żony?
    - Tak.
    - Dlaczego?
    - Przyzwyczaiłem się do teściowej.

  • W barze

    W barze:
    - Chyba cię już gdzieś widziałam.
    - Nie wiem, o czym ty mówisz.
    - Nie śledzisz mnie, prawda?
    - Jasne, że nie.
    - Lepiej żeby tak było, mój chłopak będzie tu lada chwila.
    - Nie sądzę, przecież rano żegnałaś go na lotnisku.

  • Dwa gówna na ławce

    Siedzą dwa gówna na ławce i jedno mówi do drugiego:
    - Jak masz na imię?
    - Sraczka!
    - Aaa, to bardzo rzadkie imię.

  • Nowy pracownik na budowie

    Przychodzi nowy pracownik na budowę i dostaje radę od innych:
    - Możesz się opier*alać ile wlezie, ale gdy tylko zobaczysz kierownika, udawaj, że pracujesz.
    Po jakimś czasie na plac budowy przychodzi kierownik i widzi jak nowy pracownik biega z pustą taczką jak poparzony.
    Podchodzi do niego i pyta:
    - A co ty tak biegasz z tą pustą taczką?!
    - Ku*wa, szefie, taki zapier*ol, że nie ma czasu załadować.

  • Teściowa wybiera się gdzieś rowerem

    Teściowa wybiera się gdzieś rowerem.
    A zięć się pyta:
    - Gdzie się teściowa wybiera tym rowerem?
    - A na cmentarz.
    - A kto rower przyprowadzi?

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Kumpel mówi do kumpla

    Dobry kumpel mówi do kumpla:
    - Roman, muszę ci coś ci wyznać.
    - Tak?
    - Przespałem się z twoją żoną.
    - No i co z tego?
    - Rozwiedź się z nią!
    - Po co?
    - Słuchaj, całe osiedle z nią śpi. Rozwiedź się!
    - Po co?
    - Chłopie, pół miasta ją rżnie! Rozwiedź się!!!
    - Po co?
    - W kolejce się ustawiają, żeby ją dymać! Roman, rozwiedź się!
    - Po co? Żeby w kolejce stać?!

Polub nas na Facebooku