Najlepsze suchary

  • Dzwoni córka z Irlandii

    Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych w Irlandii.
    - Cześć córeczko, co słychać?
    - Zostałam prostytutką, tato!
    - Co? Jak mogłaś...... Ty szmato, Ty k........, Ty.....itd.
    - Ależ tato! Tato, Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do siebie na wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam najnowszą Omegę - już tam czeka na Was...
    - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
    - Prostytutką !
    - Aaaaaa, to przepraszam. Ja zrozumiałem, że protestantką...

  • Polacy na mundialu

    Wchodzi facet do księgarni:
    - Poproszę książkę "Polacy na mundialu".
    - Fantastyka piętro wyżej.

  • Niespodzianka

    - Dzieciaki, niespodzianka. Tatuś kupił bilety na wakacje!
    - Super! Gdzie jedziemy?
    - Wy? Do babci.

  • Idzie dwóch policjantów na patrolu

    Idzie dwóch policjantów na patrolu. Jeden zauważa na ziemi lusterko i je podnosi. Patrzy i mówi do drugiego:
    - Patrz! Moje zdjęcie!
    A ten drugi patrzy i mówi:
    - No co ty gadasz, przecież to moje zdjęcie!
    No i tak się kłócą. Idą do komendanta, żeby spór rozstrzygnął. Ten bierze lusterko i mówi:
    - No co wy, komendanta nie poznajecie? Jak będziecie dalej tak pić na służbie to was zwolnię. Wkłada lusterko do kieszeni i idzie do domu. Przychodzi do niego córka i mówi:
    - Ojciec, daj mi na kino.
    - Poszukaj w kieszeni spodni od munduru.
    No to córka szuka pieniędzy i wyjmuje lusterko. Patrzy na nie i krzyczy:
    - Mamo! Ojciec ma jakąś młodą dupę.
    Matka podchodzi patrzy i mówi:
    - No co ty, to jakaś stara ku*wa.

  • Amerykanie wylądowali na Marsie

    Amerykanie wylądowali na Marsie.
    Nagle podbiega do statku grupka zielonych ludzików i zaspawała im wyjście.
    Amerykanie męczą się i męczą, aż w końcu po 2 godzinach otwierają drzwi, wychodzą, a kosmici tarzają się na ziemi ze śmiechu i mówią:
    - Polacy otwarli drzwi w piętnaście minut!!
    - Polacy? To Polacy tu byli?
    - No tak. I nawet dostaliśmy prezenty!
    - Prezenty? Jakie?
    - Jakiś wpie*dol, ale każdy dostał!

  • Nastoletni syn wymyka się z domu

    Późny wieczór. Nowakowie przyłapali nastoletniego syna, jak wymykał się z domu z wielką latarką w dłoni.
    - Dokąd to?! - pytają.
    - Na randkę - przyznał syn.
    - Ha! Jak ja chodziłem w twoim wieku na randki, to nie potrzebowałem latarki - zakpił ojciec.
    - No i popatrz na co trafiłeś...

  • W samolocie do Chicago

    W samolocie do Chicago tuż po starcie blondynka przesiada się z klasy ekonomicznej do klasy biznes. Podchodzi do niej stewardessa.
    - Czy mogę zobaczyć pani bilet?
    Blondynka pokazuje bilet. Stewardessa:
    - Niestety, pani bilet nie jest ważny w tej klasie, musi pani wrócić do klasy ekonomicznej.
    Blondynka na to:
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Stewardessa poszła po pomoc do drugiego pilota.
    Pilot przyszedł i mówi:
    - Niestety, muszę panią poprosić o powrót do klasy ekonomicznej.
    - Jestem piękną blondynką i będę tu siedzieć, aż dolecimy do Chicago!
    Pilot wraca do kabiny i skarży się głównemu pilotowi.
    Ten mówi:
    - Poczekaj, moja żona jest blondynką, wiem jak z nimi rozmawiać.
    Pilot udaję się do blondynki, szepce jej coś na ucho, po czym ona zabiera torebkę i wraca do klasy ekonomicznej.
    Drugi pilot nie może się nadziwić:
    - Jak ty to zrobiłeś
    - To proste, powiedziałem jej, że klasa biznesowa nie leci do Chicago.

  • Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synk

    Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
    Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
    - Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
    Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
    - Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
    Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
    - Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
    - Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi!

  • Dwóch dresów na siłowni

    Dwóch dresów rozmawia w siłowni:
    - Słuchaj stary byłem wczoraj na imprezie.
    - No i co?
    - No i wyrwałem super laskę.
    - No i co?
    - No i poszliśmy do niej.
    - No i co?
    - No i rozebraliśmy się.
    - No i co?
    - No i kazała mi zrobić to co najlepiej potrafię.
    - No i co zrobiłeś?
    - No i wyje*ałem jej z bani.

  • Za godzinę wróci mój mąż...

    Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
    - Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
    - Przecież nie robię nic niestosownego.
    - No właśnie, a czas leci...

Polub nas na Facebooku