Najlepsze suchary

  • Jasio pyta jak się robi syna

    Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
    - Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd! - zdenerwowała się mama.
    Jasiu poszedł więc do taty:
    - Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
    - Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
    Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
    - Dziadku, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Żebym ja to pamiętał! A po co ci taka wiedza?
    - Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam jak robi się "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku, czy bardziej na boczku...

  • Rodzina siedzi przy obiedzie

    Rodzina siedzi przy obiedzie. Syn pyta ojca:
    - Tato, ile jest rodzajów biustów?
    Ojciec, nieco zaskoczony, odpowiada:
    - Cóż, właściwie trzy, zależnie od wieku kobiety: jak ma 20 lat są jak melony, okrągłe i twarde. Jak ma 30-40 lat są jak gruszki - wciąż ładne, ale nieco wydłużone, a po 50-tce są jak cebule...
    - Cebule? - dziwi się syn.
    - Tak, patrzysz i płaczesz.
    Wkurzyło to nieco żonę i córkę, która zapytała matkę:
    - Mamo, a ile jest rodzajów ptaszków?
    Mama uśmiechnęła się i odpowiedziała:
    - Też trzy, zależnie od wieku faceta - u dwudziestolatka jest jak dąb - twardy i potężny. Jak facet ma 30-40 lat, jest jak brzoza - elastyczny, ale niezawodny, a po 50-tce jest jak choinka na Boże Narodzenie
    - Jak choinka? - dziwi się córka.
    - Tak, drzewko jest martwe, a bombki wiszą tylko dla ozdoby...

  • Jest lekcja, pani pyta dzieci: Co daje nam krówka?

    Jest lekcja, pani pyta dzieci: Co daje nam krówka?
    Dzieci: Mleczko!
    Pani: Dobrze. A kurka?
    Dzieci: Jajko
    Pani: No pięknie! A świnia?
    Dzieci: Zadania domowe!

  • Sejm

    Wiecie dlaczego sejm jest okrągły?
    - A widzieliście kiedyś kwadratowy cyrk?

  • Kumple przy piwie

    Siedzą kumple przy piwie i sobie gadają. Nagle jeden mówi:
    - Będę miał dziecko!!!
    - GRATULACJE!!
    - Tylko muszę o tym jeszcze powiedzieć żonie.

  • Bulbulator

    W wojsku pytają się Kowalskiego.
    - Co potraficie Kowalski prócz obierania ziemniaków, bo to każdy potrafi.
    - Umiem zrobić bulbulator.
    - Że co?
    - Bulbulator, pokazać?
    - No pokaż.
    Kowalskiemu przynieśli kawałek blachy, zgiął ją lekko, zrobił parę dziur, w które włożył słomki, położył na wodę i zaczął dmuchać w słomkę, robiąc przy tym charakterystyczne "bul bul".
    - Co to kurde ma być Kowalski?! Żarty sobie ze mnie robicie!?
    Wynalazek Kowalskiego wyleciał przez okno, sam Kowalski został zrugany. Po 5 minutach przychodzi major, trzymając w ręku dzieło Kowalskiego.
    - Co za kretyn wyrzucił sprawny bulbulator?!

  • Policjant pyta policjanta

    Policjant pyta policjanta:
    - Ej, gdzie jest druga strona ulicy?
    - No, tam.
    - O rany! A jak byłem tam, to mi powiedzieli, że tu...

  • Egzamin poprawkowy z geografii

    Egzamin poprawkowy z geografii. Przed klasą czekają Kowalski i Nowak. Komisja prosi Kowalskiego, pokazuje mu globus i pyta:
    - Powiedz nam, Kowalski, co to jest ?
    - No... globus - odpowiada Kowalski.
    - Nie, przecież to jest Ziemia - twoja matka. Niestety nie zdałeś.
    Kowalski wychodzi naburmuszony. Nowak pyta:
    - Trudne miałeś pytania?
    - Eh, pokazali mi globus i powiedzieli, że to moja matka...
    Komisja prosi Nowaka, też stawia przed nim globus i pyta:
    - Powiedz, Nowak, co to jest?
    - To jest matka Kowalskiego - odpowiada Nowak.

  • Baca w toalecie

    Przychodzi baca do toalety i pyta:
    - Je tu kto?
    Facet odpowiada:
    - Tu się nie je, tu się sra.

  • Pieniądze idą do nieba

    Pieniądze idą do nieba.
    Najpierw idzie 10 złotych.
    Gdy jest przy bramie, słyszy:
    - Ty, 10 złotych, nie pójdziesz do nieba! Do piekła z nim!
    Idzie 50 złotych i słyszy to samo. Idzie 100 złotych i też zostaje zesłane do piekła.
    W końcu idzie 50 groszy.
    - Ty, 50 groszy, zasługujesz na niebo.
    Inne pieniądze się buntują:
    - Jak to?! My mamy większą wartość, a takie 50 groszy idzie do nieba?
    Nagle słyszą głos najwyższego:
    - A kiedy was ostatnio w kościele widziałem?

Polub nas na Facebooku