Najlepsze suchary

  • Facet na rozmowie o pracę

    Facet na rozmowie o pracę:
    - Gdzie Pan wcześniej pracował?
    - Służyłem w armii. Byłem w marines.
    - Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
    - Owszem. Byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
    - To znaczy?
    - Granat urwał mi jaja.
    - W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy. Pana stanowisko będzie już gotowe.
    - Na 10:00? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje kalectwo. Inni też pracują od 10:00?
    - Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę, od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy się od czego by tu zacząć...

  • Czarny syn

    - Mamo jak to jest? Ty jesteś biała, tatuś jest biały, a ja jestem czarny.
    - Synuś, była taka impreza, że ciesz się, że nie szczekasz....

  • Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?

    Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?
    - Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki!

  • Andrzej, a sto kilo podniesiesz?

    - Andrzej, a sto kilo podniesiesz?
    - Człowieku, rano przecież jakoś wstaję...

  • Ostatnio źle czułem, więc poszedłem do lekarza

    Coś się ostatnio źle czułem, więc poszedłem do lekarza.
    - Proszę kaszlnąć.
    - Proszę kaszlnąć ponownie...
    - Ok mam diagnozę:
    - Ma Pan kaszel.

  • Blondynka u lekarza

    - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
    - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
    - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
    - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
    - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
    - Kretynko! Posmaruję tę część ciała, w którą cię uciął!
    - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
    - Który to konkretnie?
    - A skąd mam wiedzieć?
    Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

  • Pieniądze idą do nieba

    Pieniądze idą do nieba.
    Najpierw idzie 10 złotych.
    Gdy jest przy bramie, słyszy:
    - Ty, 10 złotych, nie pójdziesz do nieba! Do piekła z nim!
    Idzie 50 złotych i słyszy to samo. Idzie 100 złotych i też zostaje zesłane do piekła.
    W końcu idzie 50 groszy.
    - Ty, 50 groszy, zasługujesz na niebo.
    Inne pieniądze się buntują:
    - Jak to?! My mamy większą wartość, a takie 50 groszy idzie do nieba?
    Nagle słyszą głos najwyższego:
    - A kiedy was ostatnio w kościele widziałem?

  • Pijany facet wraca do domu

    Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
    - Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

  • Lekcja wychowania do życia w rodzinie

    Pani na lekcji wychowania do życia w rodzinie:
    - Jak nazywa się męski narząd rozrodczy?
    Jasio mówi:
    - Penis.
    Ania na to:
    - Z ust mi to wyjąłeś!

  • Jaki to autobus?

    Rozmowa na przystanku:
    - Przepraszam, jaki to autobus?
    - Czerwony.
    - A dokąd?
    - Do połowy, dalej są okna.

Polub nas na Facebooku