Najlepsze suchary

  • Justina Bieber i Pinokio

    Co łączy Justina Biebera z Pinokiem?
    - Obaj chcą zostać prawdziwymi chłopcami.

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Pan się pyta Jasia gdzie mieszka

    Pan się pyta Jasia gdzie mieszka.
    - Jaś mówi z rodzicami.
    A gdzie mieszkają Twoi rodzice?
    - W domu.
    A gdzie jest twój dom?
    - Obok domu sąsiada.
    A gdzie mieszka twój sąsiad?
    - Nie uwierzy pan. Uwierzę.
    Obok mojego domu.

  • Silny syn

    Podczas obiadu:
    - Mamo, mamo,jestem tak silny jak tata. Tez złamałem widelec.
    - Cholera jasna! Kolejny debil rośnie!

  • Jasiu na ławce w parku

    Jasiu siedzi na ławce w parku obok pani w ciąży.
    Jasiu pyta się pani:
    - Co pani ma w brzuchu?
    - Dziecko
    - A kocha je pani?
    - Tak
    - To dlaczego je pani zjadła?

  • 3 kochanków

    Siedzi sobie spokojnie żona w domu, nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera a tam kochanek z kwiatami. Od razu zabierają się do rzeczy już się pakują do łóżka gdy tu nagle dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do kuchni, to mój mąż- krzyczy przerażona żona.
    Na co kochanek pozbierał rzeczy i uciekł do kuchni.
    Żona otwarła drzwi, okazało się jednak, że to inny kochanek.
    Równie szybko jak poprzednio zabrali się do rzeczy i po raz kolejny dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do łazienki, to mój mąż - krzyczy przerażona żona.
    Kobieta szybko otwarła drzwi jednak okazało się że to trzeci już kochanek.
    Ponownie mężczyzna od razu zaczął się dobierać do nieswojej żony gdy tu nagle usłyszeli klucze do drzwi.
    - To mój mąż! - krzyknęła przerażona żona. Nie miała już jednak gdzie schować trzeciego kochanka i nerwowo rozglądała się po pokoju.
    - Szybko wskakuj do tej starej zbroi w przedpokoju! - powiedziała.
    Mąż otwarł drzwi i zaczął się podejrzliwie rozglądać po mieszkaniu. Nagle z kuchni wyszedł jakiś mężczyzna i mówi:
    - Kuchenka naprawiona wyśle rachunek pocztą - po czym szybko uciekł.
    Nastała chwilka ciszy i zdziwienia. Po czym z łazienki wyszedł kolejny mężczyzna i mówi:
    - Kran naprawiony, rachunek wyśle pocztą - po czym uciekł.
    Ostatni kochanek siedział w zbroi i nie wiedział co ma ze sobą zrobić.
    Po chwili w mieszkaniu rozległo się strasznie dudnienie. Raz, drugi, trzeci. Nagle pojawiła się postać w zbroi i powiedziała:
    - A do Grunwaldu to gdzie?

  • Jasio pyta jak się robi syna

    Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
    - Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd! - zdenerwowała się mama.
    Jasiu poszedł więc do taty:
    - Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
    - Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
    Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
    - Dziadku, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Żebym ja to pamiętał! A po co ci taka wiedza?
    - Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam jak robi się "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku, czy bardziej na boczku...

  • Blondynka u lekarza

    - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
    - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
    - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
    - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
    - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
    - Kretynko! Posmaruję tę część ciała, w którą cię uciął!
    - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
    - Który to konkretnie?
    - A skąd mam wiedzieć?
    Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

  • Pijany facet wraca do domu

    Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
    - Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

  • Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?

    Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?
    - Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki!

Polub nas na Facebooku