Najlepsze suchary

  • 3 kochanków

    Siedzi sobie spokojnie żona w domu, nagle słyszy dzwonek do drzwi. Otwiera a tam kochanek z kwiatami. Od razu zabierają się do rzeczy już się pakują do łóżka gdy tu nagle dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do kuchni, to mój mąż- krzyczy przerażona żona.
    Na co kochanek pozbierał rzeczy i uciekł do kuchni.
    Żona otwarła drzwi, okazało się jednak, że to inny kochanek.
    Równie szybko jak poprzednio zabrali się do rzeczy i po raz kolejny dzwonek do drzwi.
    - Szybko schowaj się do łazienki, to mój mąż - krzyczy przerażona żona.
    Kobieta szybko otwarła drzwi jednak okazało się że to trzeci już kochanek.
    Ponownie mężczyzna od razu zaczął się dobierać do nieswojej żony gdy tu nagle usłyszeli klucze do drzwi.
    - To mój mąż! - krzyknęła przerażona żona. Nie miała już jednak gdzie schować trzeciego kochanka i nerwowo rozglądała się po pokoju.
    - Szybko wskakuj do tej starej zbroi w przedpokoju! - powiedziała.
    Mąż otwarł drzwi i zaczął się podejrzliwie rozglądać po mieszkaniu. Nagle z kuchni wyszedł jakiś mężczyzna i mówi:
    - Kuchenka naprawiona wyśle rachunek pocztą - po czym szybko uciekł.
    Nastała chwilka ciszy i zdziwienia. Po czym z łazienki wyszedł kolejny mężczyzna i mówi:
    - Kran naprawiony, rachunek wyśle pocztą - po czym uciekł.
    Ostatni kochanek siedział w zbroi i nie wiedział co ma ze sobą zrobić.
    Po chwili w mieszkaniu rozległo się strasznie dudnienie. Raz, drugi, trzeci. Nagle pojawiła się postać w zbroi i powiedziała:
    - A do Grunwaldu to gdzie?

  • Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym...

    Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
    Ordynator odpowiedział:
    - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
    - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
    - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

  • Blondynka na imprezie

    Na imprezie blondynka pyta się chłopaka:
    - Skąd jesteś?
    - Przemyśl
    - Przemyślałam i dalej nie wiem.

  • Silny syn

    Podczas obiadu:
    - Mamo, mamo,jestem tak silny jak tata. Tez złamałem widelec.
    - Cholera jasna! Kolejny debil rośnie!

  • Jasiu na ławce w parku

    Jasiu siedzi na ławce w parku obok pani w ciąży.
    Jasiu pyta się pani:
    - Co pani ma w brzuchu?
    - Dziecko
    - A kocha je pani?
    - Tak
    - To dlaczego je pani zjadła?

  • Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?

    Dlaczego św. Mikołaj jest taki wesoły?
    - Bo wie, gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki!

  • Czarny syn

    - Mamo jak to jest? Ty jesteś biała, tatuś jest biały, a ja jestem czarny.
    - Synuś, była taka impreza, że ciesz się, że nie szczekasz....

  • Blondynka u lekarza

    - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
    - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
    - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
    - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
    - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
    - Kretynko! Posmaruję tę część ciała, w którą cię uciął!
    - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli!
    - Który to konkretnie?
    - A skąd mam wiedzieć?
    Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...

  • Małpka

    - Mamo... Kup mi małpkę. Proszę!
    - A czym Ty ją będziesz karmił synku?
    - Kup mi taką z Zoo, ich nie wolno karmić.

  • Jaki to autobus?

    Rozmowa na przystanku:
    - Przepraszam, jaki to autobus?
    - Czerwony.
    - A dokąd?
    - Do połowy, dalej są okna.

Polub nas na Facebooku