Najlepsze suchary

  • W basenie, przy szpitalu dla wariatów

    W basenie, przy szpitalu dla wariatów, topi się jeden z pacjentów. Na ratunek skoczył mu drugi i go uratował. Po tym całym wydarzeniu bohaterski pacjent jest wezwany do lekarza.
    - Pana postawa świadczy o tym, ze jest pan już całkowicie zdrowy i może pan wracać do domu.
    Mam jednak smutna wiadomość, ten człowiek któremu uratował pan życie powiesił się w łazience.
    Na to pacjent dumnie:
    - To ja go tam powiesiłem, żeby wysechł

  • Jasio i Kazio

    Mama pyta Jasia:
    - Jasiu dlaczego nie bawisz się już z Kaziem?
    - Mamo, a czy ty byś chciała się kolegować z kimś kto pali, pije i przeklina?
    - Nie Jasiu. - odpowiada dumna Mama
    - No widzisz, Kaziu też nie chce.

  • Darek pije od 20 lat

    - Cześć, jestem Darek. Pije od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
    - Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy Ci pomóc?
    - Brakuje mi 1,50 zł.

  • Hasło ma ponad 30 dni - wprowadź nowe hasło

    - Hasło ma ponad 30 dni. Wprowadź nowe hasło.
    - (róża)
    - Hasło za krótkie.
    - (różowa róża)
    - Hasło musi zawierać minimum 1 cyfrę.
    - (1 różowa róża)
    - Hasło nie może zawierać spacji.
    - (1różowaróża)
    - Hasło musi zawierać co najmniej 10 różnych znaków.
    - 1pieprzonaróżowaróża
    - Hasło musi zawierać co najmniej jedną WIELKĄ literę.
    - 1PIEPRZONAróżowaróża
    - Hasło nie może zawierać kolejno następujących po sobie wielkich liter.
    - 1Pieprzonaróżowaróża
    - Hasło powinno mieć ponad 20 znaków długości.
    - WsadzęCiwTyłek1PieprzonąRóżowąRóżęJeśliMiNatychmiastNieDaszDostępu!
    - Hasło uprzednio używane.

  • Kopciuszek

    Żona do męża:
    - Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję się jak Kopciuszek.
    A mąż na to:
    - A nie mówiłem, że ze mną będzie Ci jak w bajce?

  • Matka jest tylko jedna

    Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało się kończyć słowami: "matka jest tylko jedna." Na drugi dzień nauczycielka zaczyna sprawdzać co dzieci napisały:
    - Małgosiu, przeczytaj swoje wypracowanie.
    - Mama jest kochana, utula nas do snu, chodzi z nami na spacery, kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
    - Dobrze Gosiu, dostajesz 5, siadaj.
    W końcu pani przepytała już całą klasę, został tylko Jaś.
    - Jasiu, przeczytaj co napisałeś.
    - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Kiedy wódka się skończyła, matka mówi do mnie:
    - Jasiu, idź do kuchni i przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
    - Matka, jest tylko jedna!

  • Nauczycielka

    W pierwszej klasie, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł Pan dyrektor. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
    - Ala ma kota.
    Po czym spytała:
    - Co ja napisałam?
    Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no...
    - Tak Jasiu?
    - Ale ma dupę! - mówi Jaś.
    - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
    Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
    - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.

  • W parku na ławce siedzi chłopak z dziewczyną

    W parku na ławce siedzi chłopak z dziewczyną. Dziewczyna siedzi na kolanach u chłopaka.
    - Kochanie, może nazwałbyś mnie jakimś fajnym określeniem. Jakimś zwierzątkiem czy coś...
    - OK, kureczko ty moja.
    - A dlaczego akurat kureczko?
    - Bo mi na jajach usiadłaś.

  • Lekcja. Pani pyta się dzieci

    Lekcja. Pani pyta się dzieci:
    - Dzieci co to jest: Znosi jaja i ma w środku "u"?
    Zgłasza się Jasiu i mówi:
    - Kura proszę pani.
    - Bardzo dobrze Jasiu, podoba mi się twój tok myślenia. A co to jest: małe i żółte?
    - Kurczaczek proszę pani. Mówi Jasiu
    - Bardzo bobrze Jasiu podoba mi się twój tok myślenia.
    - A proszę pani. Mówi Jasiu. A co to jest duże, długie, napręża się i ma w środku "u"?
    - Jasiu wyjdź z sali!
    Jasiu wychodzi z sali. Ustał w progu i dodał:
    - Proszę pani to był łuk, ale podoba mi się pani tok myślenia.

  • Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć butki

    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
    - No, weszły!
    Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
    - Ale mam buciki odwrotnie...
    Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
    Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
    - Ale to nie moje buciki....
    Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
    Na to dziecko :
    -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
    - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
    - W bucikach!

Polub nas na Facebooku