Najlepsze suchary

  • Panie doktorze, mam problem ze swoim interesem

    - Panie doktorze, mam problem ze swoim interesem.
    - A co się dzieje?
    - Jest strasznie długi i ciągnie mi się po ziemi.
    - Proszę go pokazać. No, no, jest czego pozazdrościć!
    - Panie doktorze, nie ma czego. Latem da się jakoś wytrzymać, ale zimą jak sypią sól...

  • Komisja poborowa

    Komisja poborowa. Chłopak z trudem odczytuje z tablicy największą literę. Lekarz decyduje:
    - Zdolny do walki z czołgami.

  • Ratunku!

    - Ratunku! Pomocy!!!
    - Zenek obudź się! To tylko zły sen!!!
    - Rany Boskie! Co za koszmar. Śniło mi się, że się żenię po raz drugi i znowu z tobą!!

  • Skoki spadochronowe desantu

    Skoki spadochronowe desantu. Otwiera się klapa, wszyscy żołnierze skoczyli, tylko jeden siedzi w kącie.
    - A ty dlaczego nie skaczesz? - pyta kapitan.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - mówi zachrypłym głosem skoczek.
    - Nie pie*dol, tylko skacz.
    - Nie skaczę, bo mam chrypę - powtarza skoczek.
    Kapitan próbował go wyrzucić, szarpał się trochę z nim, ale nie dał rady. Poszedł więc do pilota i mówi:
    - Słuchaj, włącz automatycznego pilota i chodź, pomożesz mi wyrzucić jednego żołnierza, bo nie chce skoczyć. Mówi że ma chrypę i nie skoczy.
    Pilot zrobił tak, jak chciał kapitan. Po krótkiej szamotaninie wyrzucili żołnierza.
    Kapitan otarł pot z czoła i mówi:
    - W końcu się udało.
    - No, silny był - pada odpowiedź zachrypniętym głosem.

  • Rozmawiają dwie kumpele

    Rozmawiają dwie kumpele:
    - Ty, czy ten twój chłopak jest tak bardzo bogaty, jak mówią?
    - Tak. Znamy się już pół roku, a on nadal ma pieniądze.

  • Jeżeli po upływie dwóch zimnych i deszczowych dni...

    Jeżeli po upływie dwóch zimnych i deszczowych dni następuje ocieplenie, a słońce świeci jasno, to znaczy, że jest poniedziałek.

  • Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy

    Stoi zalany gość po latarnią i krzyczy:
    - Tadziu otwórz, no otwórz, przecież się umówiliśmy, że do ciebie przyjdę, Tadziuuuuu...!!!
    Podchodzi policjant i pyta:
    - A co to tak stoimy i krzyczymy, co?
    - Umówiłem się z Tadziem, a teraz Tadziu nie chce mnie wpuścić.
    Policjant wyjął pałkę, uderzył kilka razy w latarnię i krzyknął stanowczo:
    - Panie Tadeuszu, proszę otworzyć, przecież widzimy, że się świeci.

  • Jest lekcja, pani pyta dzieci: Co daje nam krówka?

    Jest lekcja, pani pyta dzieci: Co daje nam krówka?
    Dzieci: Mleczko!
    Pani: Dobrze. A kurka?
    Dzieci: Jajko
    Pani: No pięknie! A świnia?
    Dzieci: Zadania domowe!

  • Optymista:

    Optymista: "Flaszka jest w połowie pełna!"
    Pesymista: "Flaszka jest w połowie pusta!"
    Realista: "Na czyj rachunek pijemy?"

  • Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy T

    Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy Tarzana, który chodził półnago. Kopciuszek wracał o 24:00. Pinokio kłamał. Alladyn był złodziejem. Batman jeździł 320 km na godzinę. Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami. Papaj palił fajki i miał pełno tatuaży. Pacman biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki od których dostawał energii. Bolek i Lolek oraz Tola, żyli w trójkącie. Żwirek i Muchomorek byli parą. A Pan Kleks czytał poradniki Młodego Zielarza...?

Polub nas na Facebooku