Najlepsze suchary

  • Zajączek

    Przychodzi Zajączek do nowo otwartego sklepu Misia i mówi:
    - Misiu, poproszę pół kilo soli.
    - Jeszcze nie mam wagi Zajączku, więc nasypię Ci na oko.
    - Do dupy se nasyp debilu!

  • Czy to ZUS?

    W straży pożarnej dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - ZUS spłonął.
    Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - ZUS spłonął.
    Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął!
    - Wiem, ale jak przyjemnie tego posłuchać...

  • Dwie wiadomości żony

    Żona do męża:
    - Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
    - No słucham.
    - Odchodzę od Ciebie.
    - No, a ta zła?

  • Polak, Rusek i Niemiec opowiadają o swoich dziadkach

    Polak, Rusek i Niemiec opowiadają o swoich dziadkach.
    Niemiec:
    - Mój dziadek jest tak wysoki jak eukaliptus.
    Rusek:
    - To jeszcze nic... Mój dziadek jest tak wysoki, że sięga aż do chmur!
    Na to Polak:
    - Rusek, a jak Twój dziadek wyciąga rękę do góry to czuje coś miękkiego?
    - No tak.
    Polak:
    - To są jaja mojego dziadka.

  • Jasio mówi do nauczycielki

    W szkole Jasio mówi do nauczycielki:
    - Nie chcę panią straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpier*ol!"

  • Prezent dla informatyka na urodziny

    Co powie informatyk, gdy dostanie pendriva na urodziny?
    - Dzięki za pamięć.

  • Zestresowany pacjent siedzi na fotelu u dentysty

    Zestresowany pacjent siedzi na fotelu i szykuje się na rwanie zęba:
    - Niech się pan nie stresuje, lekko pójdzie. Mówi dentysta.
    Po wszystkim pacjent mówi:
    - Faktycznie lekko. Nawet nie poczułem jak się zesrałem...

  • W klubie

    Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmógł. Filip zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
    - Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
    Kumpel na to:
    - Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
    Filip skinął głową i spytał:
    - Mogę spróbować?
    Jego kumpel przytaknął i Filip krzyknął: 1216! Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.
    - Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? - pyta Filip.
    Kumpel na to chichocząc:
    - Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

  • Urodziny w Sejmie

    Przechodzi dwóch facetów obok Sejmu i słyszą jak krzyczą wszyscy:
    - Sto lat! Sto lat!
    Jeden do drugiego:
    - Ktoś tam chyba ma urodziny.
    - Nie. Wiek emerytalny ustalają.

  • Zrób kroczek...

    - Tak, synku, właśnie tak, zrób kroczek, no, jeszcze jeden kroczek. Anka, przynieś szybko kamerę - syn ze studniówki wrócił!

Polub nas na Facebooku