Najlepsze suchary

  • Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech

    Dwóch Polaków na stacji benzynowej w Niemczech zaczepia Niemca tankującego swój samochód celem złapania stopa:
    - Dzień dobry, podwiózłby nas pan do Berlina?
    - Was?
    - Tak, mnie i kolegę.

  • Do miasta przyjechał kowboj

    Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
    - Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
    Nikt nie odpowiedział.
    - Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
    Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie.
    Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju.
    Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
    - Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
    Kowboj odwrócił się i powiedział:
    - Musiałem wracać pieszo.

  • Kacper u lekarza

    Idzie Kacper do lekarza i mówi, że ma ptaki w nosie. Lekarz pyta jaki gatunek?
    - Chyba Gile - odpowiada Kacper.

  • Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks?

    - Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks?
    - Nie.
    - Skąd wiedziałeś?!

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Kochanie, zapamiętaj jedno: nigdy nie zapijaj wódki piwem!
    - Dlaczego?
    - Nie pamiętam...

  • Mendelejew...

    Mendelejew nie był w stanie wytłumaczyć żonie, że na pierwszym miejscu ma być wodór, a nie dom, rodzina i dzieci.

  • Po latach spotykają się koledzy z klasy

    Po latach spotykają się koledzy z klasy:
    - Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
    - Bardzo w porządku, Józku, mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
    - Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
    - Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.

  • Panie doktorze, mam problem ze swoim interesem

    - Panie doktorze, mam problem ze swoim interesem.
    - A co się dzieje?
    - Jest strasznie długi i ciągnie mi się po ziemi.
    - Proszę go pokazać. No, no, jest czego pozazdrościć!
    - Panie doktorze, nie ma czego. Latem da się jakoś wytrzymać, ale zimą jak sypią sól...

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Stasiu ja chcę komórkę!
    - Ale Krycha po co ci komórka?
    - Trzeba iść z duchem czasu.
    - Nie zgadzam się!
    No ale po tygodniu błagań i namawiania Stachu się zdenerwował poszedł na podwórko i zbił jej z desek komórkę:
    - Proszę masz czego chciałaś.
    - Ale mnie nie oto chodziło. Ja chciałam dzwonić i pisać esemesy.
    Nastała noc, małżeństwo poszło spać, a chuligani widząc nową komórkę napisali na niej sprayem ,,Krycha to ku*wa"
    Z rana Stachu krzyczy do małżonki:
    - Krycha wstawaj - esemes przyszedł!

  • Spotykają się dwie przyjaciółki

    Spotykają się dwie przyjaciółki:
    - Ale ty jesteś chuda. Jak obcokrajowcy cię zobaczą pomyślą, że w Polsce panuje głód.
    - A jak zobaczą ciebie pomyślą, że jesteś jego przyczyną.

Polub nas na Facebooku