Najlepsze suchary

  • Zestresowany pacjent siedzi na fotelu u dentysty

    Zestresowany pacjent siedzi na fotelu i szykuje się na rwanie zęba:
    - Niech się pan nie stresuje, lekko pójdzie. Mówi dentysta.
    Po wszystkim pacjent mówi:
    - Faktycznie lekko. Nawet nie poczułem jak się zesrałem...

  • Trzech studentów siedzi w pokoju i opowiada o imprezie

    Trzech studentów siedzi w pokoju i opowiada o imprezie. Pierwszy mówi:
    - No, ja to bylem na Hawajach, słoneczko grzało, dziewczyny w bikini - fajnie było.
    Na to drugi:
    - Ja byłem w Austrii, fajerwerki, dziewczyny z zimna się przytulały.
    - A ty gdzie byłeś? - pytają trzeciego.
    - A ja siedziałem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.

  • Ostatnio źle czułem, więc poszedłem do lekarza

    Coś się ostatnio źle czułem, więc poszedłem do lekarza.
    - Proszę kaszlnąć.
    - Proszę kaszlnąć ponownie...
    - Ok mam diagnozę:
    - Ma Pan kaszel.

  • Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet

    Stoi facet w autobusie i chce, żeby gość obok skasował mu bilet, ale nie wie, jak się do niego odezwać. Myśli:
    - Jedzie do mojej dzielnicy, bo nie wysiadł na poprzednim przystanku. Wiezie kwiaty, więc jedzie do kobiety. A że kwiaty ładne to i kobieta pewnie ładna. W mojej dzielnicy są dwie ładne kobiety. Moja kochanka i moja żona. Nie może jechać do mojej kochanki, bo ja tam jadę. Musi jechać do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Andrzeja i Piotra. Andrzej jest w delegacji.
    - Mógłby mi pan skasować bilet, panie Piotrze?

  • Lekcja historii w liceum

    W szkole:
    - Hej, ty tam, pod oknem! Kiedy był pierwszy rozbiór Polski? - pyta nauczyciel. - Nie wiem.
    - A w którym roku była bitwa pod Grunwaldem?
    - Nie pamiętam.
    - To co ty właściwie wiesz? Jak chcesz zdać maturę?
    - Ale ja tu tylko grzejnik naprawiam.

  • Prezent dla informatyka na urodziny

    Co powie informatyk, gdy dostanie pendriva na urodziny?
    - Dzięki za pamięć.

  • Kobieta, która wie w co się ubrać

    Czy istnieje kobieta, która każdego ranka wie w co się ubrać?
    - Tak, zakonnica.

  • W klubie

    Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmógł. Filip zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
    - Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
    Kumpel na to:
    - Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
    Filip skinął głową i spytał:
    - Mogę spróbować?
    Jego kumpel przytaknął i Filip krzyknął: 1216! Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.
    - Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? - pyta Filip.
    Kumpel na to chichocząc:
    - Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

  • Czy to ZUS?

    W straży pożarnej dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - ZUS spłonął.
    Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - ZUS spłonął.
    Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
    - Dzień dobry, czy to ZUS?
    - Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął!
    - Wiem, ale jak przyjemnie tego posłuchać...

  • Andrzej, a sto kilo podniesiesz?

    - Andrzej, a sto kilo podniesiesz?
    - Człowieku, rano przecież jakoś wstaję...

Polub nas na Facebooku