Najlepsze suchary

  • Policjanta z pingwinem

    Pewien policjant spotyka drugiego policjanta z pingwinem.
    - Stary, po co ci ten pingwin?
    - Znalazłem go i nie wiem co z nim zrobić - odpowiada zdenerwowany.
    - No to może... weź go do ZOO?
    Po paru godzinach znów spotyka tego samego policjanta, dalej z pingwinem.
    - Przecież miałeś go zabrać do ZOO!
    - Zabrałem... Teraz on zabiera mnie do kina.

  • 7 krasnoludków

    Siedzi siedmioro krasnoludków przy stole. Jest 7 butelek z mlekiem i 6 ogórków. Czego nie będzie miał jeden krasnoludek?
    - Sraczki.

  • Bójka uczniów

    Nauczyciel przerywa bijatykę i mówi do jednego z uczniów:
    - Dlaczego bijesz kolegę?
    - Bo nazwał mnie grubasem.
    - I co, myślisz, że od tego schudniesz, spaślaku?!

  • Dżdżownica

    Wygląda dżdżownica z ziemi, patrzy, a tu obok druga.
    - Dzień dobry!
    - Co, dzień dobry!? Własnej dupy nie poznajesz?

  • Poseł, jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych na przejściu

    Poseł, jadąc samochodem, potrącił dwóch pieszych na przejściu. Przychodzi do znajomego prokuratora i pyta:
    - Co z tym zrobimy?
    Prokurator po chwili odpowiada:
    - Myślę, że ten, który głową rozbił przednią szybę, może dostać 5 lat za uszkodzenie cudzego mienia, a ten drugi, co odleciał w krzaki, 8 lat za próbę ucieczki z miejsca wypadku.

  • Baca rąbie drzewo

    Turysta spotyka bacę, który tak rąbie drzewo, że aż wióry lecą:
    - Baco, gdzie pan nauczył się tak rąbać drzewo?
    - Na Saharze - odpowiada.
    - Sahara? Przecież to pustynia!
    - Teraz tak.

  • Narodziny dziecka

    Facetowi urodziło się dziecko i ciągle je fotografuje.
    Pielęgniarka pyta:
    - Ale radość, co? Pierwsze dziecko?
    - Nie, trzecie, ale pierwszy aparat!

  • Płaczący staruszek

    Na ławce w parku siedzi staruszek i strasznie płacze. Podchodzi do niego przechodzień i pyta:
    - Dlaczego płaczesz?
    - Synu mam 88 lat i dwa tygodnie temu ożeniłem się z najseksowniejsza laska w okolicy, ma 22 lata, 90/60/90, super gotuje, kochamy się kiedy chcę, wieczorem mi czyta...
    - No to o co chodzi?
    - Nie pamiętam gdzie mieszkam!

  • Do autobusu wchodzi mały chłopiec

    Do autobusu wchodzi mały chłopiec, siada na fotelu za kierowcą i zaczyna swój wywód.
    - Gdyby mój tata był bykiem, a moja mama krową, to ja byłbym małym byczkiem.
    Kierowcę zaczyna to drażnić.
    - A gdyby mój tata był słoniem, a moja mama słonicą, pewnie byłbym małym słonikiem - kontynuuje malec.
    Kierowca mówi do chłopca:
    - A gdyby twój ojciec był pijakiem, a twoja matka prostytutką?! - drze się na całe gardło kierowca.
    - Wtedy pewnie kierowałbym autobusem...

  • Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym...

    Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość pyta ordynatora jakie kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w zakładzie czy nie.
    Ordynator odpowiedział:
    - Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę.
    - Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest większe niż łyżeczka czy kubek.
    - Nie - powiedział ordynator- normalna osoba pociągnęłaby za korek. Chce pan pokój z widokiem czy bez?

Polub nas na Facebooku