Najlepsze suchary

  • Spóźnialski Kowalski

    Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
    - Był pan w wojsku, Kowalski?
    - Byłem.
    - I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
    - Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze".

  • Jasiu bawi się swoją kolejką

    Jasiu bawi się swoją kolejką.
    - Ku*wa wsiadać, ku*wa wysiadać
    Tato usłyszał to z sąsiedniego pokoju
    - Jasiu jeśli jeszcze raz przeklniesz przez godzinę zabiorę ci twoją kolejkę.
    - 5 minut nic
    - 10 minut nic
    - 20 minut nic
    - 40 minut nic
    - 60 minut nic
    - 60 minut i sekunda
    Ku*wa wsiadać, ku*wa wysiadać bo przez tego skur*ysyna mamy godzinę opóźnienia!

  • Jasio poprawia jedynkę

    Tata mówi do Jasia:
    - I jak, poprawiłeś tę jedynkę?
    - Nie, bo nauczycielka cały czas miała dziennik przy sobie.

  • Panie sprzedawco

    - Panie sprzedawco! Mamusia prosiła, żeby Panu powiedzieć, że Pan mi wczoraj źle reszty wydał.
    - No i co chłopczyku? Dzisiaj z tym przychodzisz? Dzisiaj to już za późno!
    - Naprawdę? Dziękuję! To ja sobie za te 50 złotych słodycze kupię.

  • Kot bez ogona

    - Jasiu, dlaczego twój kot nie ma ogona?
    - Bo jest głuchy.
    - Jak to?
    - Leżał na trawniku i nie słyszał kosiarki.

  • Zięć do teściowej

    Zięć do teściowej:
    - Za rok kupię psa.
    - Po moim trupie!
    - No przecież mówię, że za rok.

  • W banku

    W banku:
    - Wszyscy stać i nie ruszać się!
    - To napad?
    - Nie ku*wa, fotografia grupowa!

  • Zajączek, wilk i żółw

    Siedzi zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba by skoczyć po jeszcze. Wilk z zajączkiem od razu wskazali na żółwia. Żółw powiedział:
    - Pójdę, ale nie możecie wypić ani kropelki.
    Mija tydzień, żółwia nie ma, wilk mówi:
    - Pijemy.
    - Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego.
    Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a żółw wygląda za krzaków i mówi:
    - Ej... bo nie pójdę.

  • Żona wraca z salonu piękności

    Żona wraca z salonu piękności i zwraca się do męża:
    - Byłam w salonie piękności!
    - I co, zamknięte było?

  • Przychodzi kobieta do nieba

    Przychodzi kobieta do nieba, staje przed obliczem Św. Piotra i mówi, że szuka swojego męża, który odszedł 4 lata temu. Św. Piotr pyta:
    - A jak się nazywał?
    - No Marian, Marian Kowalski.
    - Św. Piotr przeszukuje bazę, ale mówi, że nie może go znaleźć, więc pyta:
    - A pobożny był? Do kościoła chodził?
    - No był, był - każdej niedzieli chodziliśmy razem do kościoła.
    - Ok, w takim razie poszukam pod "pobożnymi".
    Szuka, szuka, ale dalej nie może znaleźć, więc mówi:
    - Pani, ten mąż to na pewno odszedł, bo nigdzie nie mogę go znaleźć
    - No Św. Piotrze, myśmy 50 lat w małżeństwie spędzili razem - przecież wiem, że odszedł.
    - Na to Św. Piotr: 50 lat razem?! Trzeba było tak mówić od razu - będzie pod męczennikami.

Polub nas na Facebooku