Najlepsze suchary

  • Bułka tarta

    Dlaczego blondynka nie lubi bułki tartej?
    Bo się ją kiepsko masłem smaruje.

  • Wedel

    Dlaczego Wedel nie miał dzieci?
    Ponieważ cały interes pakował w kakao.

  • Telefon w hotelowej recepcji

    Telefon w hotelowej recepcji:
    - Dzień dobry, dzwonię z pokoju 303. Moglibyście przysłać kogoś z obsługi? Kłócę się właśnie z żoną i zagroziła, że wyskoczy przez okno.
    - Przepraszam, ale to państwa prywatny problem.
    - Tak, zgoda, ale to cholerne okno się nie otwiera, a to już wasz problem.

  • Ledwo w sali kinowej zgasło światło i na ekranie pojawiły się c

    Ledwo w sali kinowej zgasło światło i na ekranie pojawiły się czołowe napisy, jeden facet pochylił się do drugiego i pyta:
    - Przepraszam, czy pan widzi, co tam jest napisane?
    - Tak, widzę.
    - Czy byłby pan tak dobry i przeczytał mi nazwisko reżysera, bo kiepsko widzę?
    - Ale przecież jest też lektor i on przeczyta.
    - Ale i kiepsko słyszę. Przy okazji: ten film jest kolorowy czy czarno-biały?
    - Jest pan daltonistą?
    - Tak, a co?
    - Dziwne. Nie rozumiem, po co pan przychodzi do kina, skoro nijak nie będzie miał pan z tego frajdy.
    - A kto mówi o frajdzie? Ja mam recenzję napisać.

  • Foka

    - Jak się nazywa foka bez oka?
    - F.

  • Przychodzi pracownik do szefa i prosi o podwyżkę

    Przychodzi pracownik do szefa i prosi o podwyżkę. Szef na to:
    - Podoba się wam praca u nas?
    - Tak, podoba.
    - To czemu mam płacić więcej za wasze przyjemności?!

  • Karmienie małp

    W ogrodzie zoologicznym zwiedzający pyta dozorce:
    - Kiedy pan będzie karmić małpy?
    - A co, jest pan głodny?

  • Kobieta dzwoni do dietetyka

    Kobieta dzwoni do dietetyka:
    - Panie doktorze. Niech Pan mi pomoże. Mąż mi kupił prezent, a ja się w niego nie mieszczę.
    - Spokojnie. Opracujemy dietę i już za za miesiąc wejdzie Pani w tę sukienkę...
    - Jaką sukienkę? Hammera mi kupił!

  • Zajęcie dla blondynki

    Jak można zająć blondynkę na parę godzin?
    Rozsypać M&M na stole i kazać ułożyć alfabetycznie.

  • Chłopiec wchodzi do fryzjera

    Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
    - To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
    Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
    - Które wybierasz?
    Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
    - I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
    Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
    - Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
    Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
    - Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!

Polub nas na Facebooku