Najlepsze suchary

  • Rowerek Jasia

    Na wf nauczyciel każe robić dzieciom rowerek. Wszystkie dzieci ładnie ćwiczą, oprócz Jasia, który cały czas ma nogi nieruchomo w górze.
    - Co ty robisz Jasiu?
    - A zjeżdżam z górki.

  • Zięć do teściowej

    Zięć do teściowej:
    - Za rok kupię psa.
    - Po moim trupie!
    - No przecież mówię, że za rok.

  • Blondynka jedzie na motorze

    Blondynka jedzie na motorze i nagle zatrzymuje ją policjant.
    - Czemu założyłaś czapkę zamiast kasku?
    - Bo zrobiłam sobie test - zrzuciłam z 20 piętra kask i się rozwalił, a potem czapkę ale jej nic się nie stało.

  • W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną

    W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
    - Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
    - Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
    Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
    - Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
    Żona:
    - Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

  • Zosia w kuchni

    - Zosiu, co tak długo robisz w kuchni?
    - Wpadła mi kostka lodu do wrzątku i nie mogę jej znaleźć.

  • Teściowa sprawdza zięciów

    Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
    Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ".

  • Jasiu wraca po szkole do domu

    Jasiu wraca po szkole do domu. Mama pyta:
    - Jasiu i jak tam w szkole?
    - Dobrze, mamo
    - A jak tam religia?
    - No, pani nam opowiadała jak Mojżesz wyprowadzał lud wybrany z ziemi egipskiej.
    - To powiedz, jak to było.
    - Więc tak szli, szli, szli i doszli do Morza Czerwonego, Mojżesz wyciągnął telefon komórkowy, zadzwonił po ekipę budowlaną, ekipa wybudowała most, przeszli na drogą stronę i poszli dalej.
    - Jasiu! Pani wam to powiedziała?!
    - Mamo, jakbym powiedział to tak, jak pani opowiadała to nigdy byś w to nie uwierzyła.

  • Poproszę gumę do żucia

    - Dzień dobry, poproszę gumę do żucia.
    - Listek?
    - Nie ku*wa, gałąź.

  • Do komisariatu wchodzi mężczyzna i zgłasza zaginięcie teściowej

    Do komisariatu wchodzi mężczyzna i zgłasza zaginięcie teściowej.
    - Kiedy zaginęła?
    - Trzy tygodnie temu.
    - I dopiero teraz zgłasza pan zaginięcie?
    - Tak, bo nie mogłem uwierzyć w to szczęście.

  • Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny

    Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
    - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
    - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
    - Niemiecki już znam.

Polub nas na Facebooku