Najlepsze suchary

  • Jak zająć blondynkę na tydzień?

    Jak zająć blondynkę na tydzień?
    Powiedzieć jej, żeby znalazła patyk z jednym końcem.

  • Wiesz jak poznałem się ze swoją Ilonką?

    - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
    - Nie...
    - W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
    - Nie gadaj!
    - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę a ona za mną stoi i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
    - Ekstra!
    - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
    - I co, i co?
    - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?". A ona co na to?
    - No, będziesz musiał poczekać...
    I do sprzedawczyni:
    Paczkę tamponów poproszę.

  • Przesolona firanka

    Jak nazywa się przesolona firanka?
    - Zasłona.

  • Napad na autobus

    Do autobusu wpada grupa kolesi i nagle krzyczą:
    - Uwaga to jest napad!
    Wszyscy przerażeni, a jeden facet mówi:
    - Panowie, ale żeście mnie wystraszyli, bo już myślałem, że to kanary.

  • Przychodzi baca do toalety

    Przychodzi baca do toalety i pyta:
    - Je tu kto?
    Facet odpowiada:
    - Tu się nie je, tu się sra.

  • Wypłata

    - Hehe, niedługo wypłata, to sobie zaszaleje :D
    - Niby jak?
    - Zatankuje do pełna.

  • Podczas sprzątania na strychu

    Podczas sprzątania na strychu, gość znalazł bardzo stary obraz. Postanowił sprawdzić, czy jest coś warty i zaniósł go do wyceny. Specjalista ogląda, zastanawia się i pyta:
    - Słyszał pan o Vincencie van Goghu?
    - Oczywiście! Któż by nie słyszał? - odpowiada podjarany koleś.
    - No... On by tym nawet dupy nie podtarł.

  • Żona do męża

    Żona do męża:
    - Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprzątając?
    - Ale co Ty bredzisz?
    - Znowu widziano Cię z jakąś szmatą!

  • Chińczyk udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego

    Pewien Chińczyk udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego:
    - Dziń dobly, ci jest mąka?
    - Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem.
    Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
    - A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?

  • 7 marca

    7 marca, facet dzwoni do dziewczyny:
    - Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
    - Czerwone róże.
    - Rozumiem. A chciałabyś może zjeść kolację w restauracji i wypić dobre wino?
    - Pewnie! A co planujesz?
    - A... Wybieram ci kartkę na Dzień Kobiet i zastanawiam się, co ma być na obrazku.

Polub nas na Facebooku