Najlepsze suchary

  • Chińczyk udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego

    Pewien Chińczyk udał się na zakupy do osiedlowego sklepu spożywczego:
    - Dziń dobly, ci jest mąka?
    - Nie ma mąka - odpowiada sprzedawczyni, zmierzywszy obcokrajowca wzrokiem.
    Chińczyk chwilę wpatruje się w panią jak zaczarowany, kiedy ta już chce mu zacząć tłumaczyć na migi, pyta niepewnie:
    - A ciemu pani uziwa mianownika ziamiast dopełniacia?

  • Facet cierpiał na bezsenność

    Facet cierpiał na bezsenność, więc poszedł do lekarza, jak doradził mu kolega. Spotykają się po paru dniach:
    - Hej, i co ci zalecił lekarz?
    - Walnąć sobie pięćdziesiątkę przed snem.
    - I co, pomaga?
    - Pewnie, wczoraj kładłem się osiem razy.

  • Dlaczego ściany nie toczą wojen?

    Dlaczego ściany nie toczą wojen?

    - Bo są pokojowo nastawione.

  • Idzie po parku facet z wózkiem i ryczącym w wózku dzieckiem

    Idzie po parku facet z wózkiem i ryczącym w wózku dzieckiem. Buja tym wózkiem na wszystkie strony i mówi:
    - Jasiu, tylko spokojnie, Jasiu, tylko spokojnie.
    Podchodzi staruszka i mówi:
    - O jakie ładne dziecko i jak ładnie ma na imię: Jasiu.
    - Proszę pani, Jasiu to ja - odpowiada facet.

  • Idzie prezes dużej firmy ulicą

    Idzie prezes dużej firmy ulicą, kiedy łapie go za rękaw żulik i mówi:
    - Prezesie, pan da 100 rubli!
    - A na co?
    - Kupię wódki, narąbię się i będę spać pod płotem.
    Prezes wyciąga komórkę i dzwoni do kadrowej:
    - Halo? Proszę wywalić głównego księgowego, ja tu uczciwego człowieka znalazłem!

  • Facet kupił fajny, duży telewizor i przyniósł go do domu

    Facet kupił fajny, duży telewizor i przyniósł go do domu, żona patrzy na pudło ze sporą ilością jakiś znaczków informacyjnych. Zaciekawiona pyta:
    - Kochanie, co oznacza ta szklanka na opakowaniu?
    - To znaczy, że zakup trzeba opić.

  • W restauracji

    W restauracji:
    - Jak panu smakuje nasz chłodnik?
    - Dupy nie urywa.
    - Cierpliwości

  • Jasiu miał słabe oceny

    Jasiu miał słabe oceny. Zaniepokojona mama mówi więc do taty:
    - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
    Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia:
    - Mogę wejść?
    - Wejdź, tato.
    - Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku?
    Popili troszkę.
    - Może zapalimy? - pyta ojciec.
    Jasiu zdziwiony się zgadza.
    Po jakimś czasie ojciec pyta:
    - No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
    - Tata, a kto ma takie dziewczyny?
    - Prymusi, synu, prymusi!

  • Wiesz jak poznałem się ze swoją Ilonką?

    - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
    - Nie...
    - W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
    - Nie gadaj!
    - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę a ona za mną stoi i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
    - Ekstra!
    - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
    - I co, i co?
    - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?". A ona co na to?
    - No, będziesz musiał poczekać...
    I do sprzedawczyni:
    Paczkę tamponów poproszę.

  • Facet kupuje w sklepie kostium kąpielowy dla swojej narzeczonej

    Facet kupuje w sklepie kostium kąpielowy dla swojej narzeczonej na miesiąc miodowy, który mają spędzić na tropikalnej plaży. Cmoka. Kręci głową. Sprzedawczyni pyta:
    - Pomóc w czymś panu?
    - No bo wie Pani. Te wszystkie kostiumy taki skąpe. Wszystko odkrywają. No ten tutaj ma chociaż kawałek materiału, ale kolor taki jakiś nijaki...
    - To metka...

Polub nas na Facebooku