Najlepsze suchary

  • Dwóch facetów spotyka się przed domem

    Dwóch facetów spotyka się przed domem i jeden opowiada:
    - Ta moja baba to już kompletnie zwariowała!
    - A co się stało? - pyta drugi.
    - A wiesz ona teraz wybiera się do sanatorium, cały worek prezerwatyw kupiła. Głupia! Myśli, że ja codziennie do niej będę przyjeżdżał!

  • Odchodzę od ciebie!

    - Odchodzę od ciebie!
    - Weź śmieci, jak będziesz wychodził.

  • Na ulicy spotyka się dwóch znajomych

    Na ulicy spotyka się dwóch znajomych:
    - Dzisiaj jestem wyjątkowo zmęczony, a zamiast odpocząć, będę musiał wbić się w garnitur i iść do jakichś kretynów, bo żona przyjęła zaproszenie na wieczór!
    - Ta, wiem, to my was zaprosiliśmy...

  • Chłopiec wchodzi do fryzjera

    Chłopiec wchodzi do fryzjera, a ten szepcze do klienta:
    - To jest najgłupsze dziecko na świecie. Proszę popatrzeć, pokażę panu.
    Fryzjer bierze w jedną rękę dolara, a w drugą dwie dwudziestopięciocentówki. Woła chłopca i pyta:
    - Które wybierasz?
    Chłopiec bierze dwudziestopięciocentówki i wychodzi.
    - I co, nie mówiłem? - triumfuje fryzjer - Ten dzieciak nigdy się nie nauczy!
    Jakiś czas później klient wychodzi i widzi chłopca wracającego z lodziarni.
    - Hej, mały! Mogę zadać ci pytanie? Czemu wziąłeś dwudziestopięciocentówki zamiast dolara?
    Chłopiec polizał loda i odpowiedział:
    - Ponieważ w dniu, kiedy wezmę dolara, gra się skończy!

  • Jasiu miał słabe oceny

    Jasiu miał słabe oceny. Zaniepokojona mama mówi więc do taty:
    - Porozmawiaj z Jasiem po męsku, zobacz jego oceny, przemów mu do rozumu.
    Ojciec pomyślał, wziął flachę i puka do Jasia:
    - Mogę wejść?
    - Wejdź, tato.
    - Przyszedłem pogadać, dziabniemy po kieliszku?
    Popili troszkę.
    - Może zapalimy? - pyta ojciec.
    Jasiu zdziwiony się zgadza.
    Po jakimś czasie ojciec pyta:
    - No to co, może jakiś świerszczyk i wyjmuje z rękawa pornosy, oglądają, a Jasio zaczerwieniony pyta go:
    - Tata, a kto ma takie dziewczyny?
    - Prymusi, synu, prymusi!

  • Magiczna tequila

    W barze na szczycie wieżowca siedzi facet. Zamawia tequilę, wypija ja jednym haustem, podbiega do okna i wyskakuje. Ku zdumieniu wszystkich po paru minutach znowu staje w drzwiach baru.
    Od stolika wstaje inny facet, podbiega do niego i pyta:
    - Panie! Jak pan to zrobił?! Przecież jesteśmy z dwieście metrów nad ziemią!
    - Wie pan co, ta tequila jest jakaś dziwna. Wypijam ją, skaczę, pędzę ku ziemi i jakiś metr przed nią hamuje i ląduję miękko. Proszę zobaczyć...
    Rzeczywiście - jak powiedział, tak zrobił. Jego rozmówca zszokowany postanawia zrobić to samo. Wypija tequilę, skacze przez okno i... ginie na miejscu.
    Wtedy barman, przecierając leniwie szklankę, mówi do tego pierwszego faceta:
    - Wiesz, Superman, jak popijesz, to niezły z ciebie kutas.

  • Jak przedstawia się szczur?

    Jak przedstawia się szczur?
    - Jaszczur.

  • Jak się pan nazywa?

    - Jak się pan nazywa?
    - Wasilij Wasilijewicz Wasilew.
    - Ma pan dzieci?
    - Tak. Syna Wasilija i córkę Wasililę.
    - A jakieś zwierzaki?
    - Kota, Waśkę.
    - Przykro mi, ale nie możemy pana zatrudnić na stanowisku dyrektora kreatywnego.

  • Woda w kolanie

    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Doktorze mam wodę w kolanie.
    Lekarz na to:
    - A ja cukier w kostkach.

  • U prawnika

    U prawnika:
    - Jaką opłatę muszę wnieść, żeby otrzymać od pana fachową poradę?
    - 1000 złotych za trzy zagadnienia.
    - Hm, to troszeczkę drogo, nie uważa pan?
    - No może troszeczkę. A jakie jest pańskie trzecie pytanie?

Polub nas na Facebooku