Najlepsze suchary

  • Panie doktorze, jest pan geniuszem

    - Panie doktorze, dzięki wielkie! To lekarstwo, co mi pan przepisał okazało się idealne! Jest pan geniuszem!
    - Geniuszem to jest aptekarz. Pomyłkowo dałem panu karteczkę, na której rozgrzewałem długopis, bo mi się wkład zablokował.

  • Zosia w kuchni

    - Zosiu, co tak długo robisz w kuchni?
    - Wpadła mi kostka lodu do wrzątku i nie mogę jej znaleźć.

  • Rowerek Jasia

    Na wf nauczyciel każe robić dzieciom rowerek. Wszystkie dzieci ładnie ćwiczą, oprócz Jasia, który cały czas ma nogi nieruchomo w górze.
    - Co ty robisz Jasiu?
    - A zjeżdżam z górki.

  • W przedziale facet przygląda się współpasażerowi

    W przedziale facet przygląda się współpasażerowi:
    - Gdyby nie wąsy wyglądałby pan jak moja żona.
    - Przecież nie mam wąsów.
    - Ale ona ma.

  • Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny

    Pewien 98-letni pan chciał nauczyć się łaciny. Znalazł korepetytora i poprosił o lekcje.
    - Ale dlaczego pan w tym wieku chce się łaciny nauczyć? - pyta.
    - Wie pan, niedługo umrę i jak pójdę do nieba, to jak inaczej dogadam się ze świętym Piotrem jeśli nie po łacinie?
    - Rozumiem. A co jeśli pójdzie pan do piekła?
    - Niemiecki już znam.

  • Maturzysta

    Ojciec mówi do maturzysty:
    - Zamiast się uczyć, za dupami się uganiasz.
    - To nie tak, tato...
    - Nie przerywaj! Kto w końcu jest ojcem, ja czy ty?
    - Obaj tato, obaj.

  • Teściowa sprawdza zięciów

    Teściowa chciała sprawdzić zięciów czy ją w ogóle lubią. Postanowiła że wskoczy do studni będzie udawała że się topi. Przygotowała sobie wszystko w studni (jak wskakiwała trzymała się liny).
    Przyjechał pierwszy zięć no to teściowa buch do studni. Zięciu podbiega, patrzy, teściowa. Wyciąga ją ze studni i odnosi do domu. Rano budzi się, widzi przed domem maluch z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał drugi zięć, teściowa ten sam numer. Zięć ją ratuje. Rano wstaje a tam polonez z napisem "od teściowej dla zięcia".
    Przyjechał trzeci zięć. Teściowa stary numer. Zięć podbiega do studni odcina linę na której wisiała teściowa. Teściowa się topi. Zięć rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zięcia TEŚĆ".

  • Poproszę gumę do żucia

    - Dzień dobry, poproszę gumę do żucia.
    - Listek?
    - Nie ku*wa, gałąź.

  • W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną

    W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
    - Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
    - Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
    Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
    - Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
    Żona:
    - Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

  • Zajączek, wilk i żółw

    Siedzi zajączek, wilk i żółw. Na stole stoi butelka wódki. Zwierzęta stwierdziły, że to za mało i trzeba by skoczyć po jeszcze. Wilk z zajączkiem od razu wskazali na żółwia. Żółw powiedział:
    - Pójdę, ale nie możecie wypić ani kropelki.
    Mija tydzień, żółwia nie ma, wilk mówi:
    - Pijemy.
    - Obiecaliśmy żółwiowi, że nie będziemy pić bez niego.
    Tak minął 2 i 3 tydzień. W końcu zajączek bierze butelkę do ręki z zamiarem otwarcia, a żółw wygląda za krzaków i mówi:
    - Ej... bo nie pójdę.

Polub nas na Facebooku