Najlepsze suchary

  • Pożeniłaś swoje dzieci?

    - Pożeniłaś swoje dzieci?
    - Tak.
    - I jak trafiły?
    - Córka ma świetnego męża, to jej futro kupi, to biżuterię, to na wczasy za granicę zabierze.
    - A syn?
    - Jemu trafiła się wyjątkowa suka. To jej futro kup, to biżuterię, to na wczasy za granicę zabierz...

  • Babcia do Jasia

    Babcia do Jasia:
    - Jasiu, jak nazywa się wasz kotek?
    - Kotek.
    - Ale chodzi mi o to jak on się wabi?
    - Kotek.
    - A powiedz jak na niego wołasz?
    - Kotek.
    - No dobra to powiedz jak tatuś na niego woła.
    - Sierściuch jeb*ny.

  • W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną

    W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną. Żona do męża widząc "stringi":
    - Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?
    - Ależ skąd! Dupę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!
    Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:
    - Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?
    Żona:
    - Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

  • Mąż wcześniej wraca do domu

    Mąż wraca do domu z pracy później niż zwykle. Po cichu otwiera drzwi i wchodzi do sypialni. Spod kołdry wystają cztery nogi zamiast dwóch. Zdenerwowany bierze "pałę" zza drzwi i wali nią w kołdrę. Po tak wyczerpującym zadaniu idzie do kuchni, żeby się czegoś napić. Wchodzi, patrzy, a tam siedzi jego żona i czyta pismo i mówi:
    - Cześć kochanie, przyjechali dziś Twoi rodzice i położyłam ich w naszej sypialni. Mam nadzieję, że już się przywitałeś.

  • Żona z mężem wychodzą do klubu

    Żona do męża wieczorem:
    - Andrzej może byśmy dziś wyskoczyli razem do klubu "Hot"?
    Na co mąż:
    - Nie chce mi się Alina!
    - No Andrzej ty nigdy ze mną nigdzie nie chodzisz tylko z kolegami.
    ... Po namowach Andrzej się zgodził. Pojechali do klubu, w szatni od razu szatniarz:
    - Dzień Dobry Panie Andrzeju!
    Mąż tłumaczy się żonie, że to kolega z podstawówki. Barmanka podeszła i od razu:
    - To co zawsze Panie Andrzeju?
    Żona już zdenerwowana robi wyrzuty mężowi aż tu nagle kobitka na scenie urządzała striptiz i został jej tylko stanik padło pytanie:
    - Kto zdejmie stanik?!
    Cały klub krzyczy "Andrzej!, Andrzej!, Andrzej!"
    Żona nie wytrzymała wybiegła ten od razu za nią, wsiedli do taksówki i ta mu robi wyrzuty, krzyczy. Nagle obraca się taksówkarz i mówi :
    - No Andrzej tak brzydkiej i pyskatej kur... jeszcze nie wieźliśmy!

  • Zięć i teściowa

    Siedzi zięć z teściową na dachu i patrzą w niebo. W pewnym momencie dostrzegają spadającą gwiazdę. Zięć pomyślał życzenie. Teściowa nie zdążyła.

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Zwidy kierowcy ciężarówki

    Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika:
    - Czemu stoisz na ulicy?
    - Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
    Dał mu kanapkę i pojechał dalej.
    Spotyka czerwonego ludzika:
    - Czemu stoisz na ulicy?
    - Chce mi się pić i jestem pedałem.
    Dał mu picie i pojechał dalej.
    Widzi niebieskiego ludzika.
    Wkurzony wysiada i pyta:
    - A ty pedale czego chcesz?
    - Prawo jazdy i dowód rejestracyjny, proszę.

  • Młody Jasio płoszy gołębie

    Młody Jasio płoszy gołębie:
    - Spie*dalać, spie*dalać!
    Na to staruszek:
    - Młody człowieku, nie wypada tak brzydko mówić, wystarczy "a sio, a sio!" i patrz jak spie*dalają.

  • Komisja wojskowa

    Komisja wojskowa:
    - Zawód ojca?
    - Ojciec nie żyje.
    - Ale kim był?
    - Gruźlikiem.
    - Ale co robił?
    - Kaszlał.
    Zdenerwowana już komisja:
    - Panie, przecież z tego nie da się żyć!
    - Przecież ku*wa mówię, że nie żyje.

Polub nas na Facebooku