Najlepsze suchary

  • Ksiądz i rabin

    Ksiądz i rabin jadą razem pociągiem.
    Ksiądz wyciąga kanapki z szynką,
    częstuje również rabina. Rabin odmawia:
    - Nam religia zabrania jeść wieprzowiny.
    - A szkoda. To takie dobre!

    Podróż dobiega końca. Rabin żegna księdza:
    - Proszę pozdrowić małżonkę!
    - Nas, księży, obowiązuje celibat. Nie mam żony.
    - A szkoda. To takie dobre!

  • Gośka zostawiła chłopaka

    Spotyka się dwóch kumpli:
    - Ty, to prawda, że ta twoja Gośka, to cię zostawiła?
    - Ano... Prawda...
    - To nie mogłeś powiedzieć jej, że twój ojciec to milioner, i że jest praktycznie jedną nogą w grobie?
    - Powiedziałem... I teraz Gośka nie jest moją dziewczyną... Tylko macochą...

  • Zaręczyny

    Młody mężczyzna mówi do ojca własnej dziewczyny:
    - Wiem, że to tylko zwykła formalność, ale chciałbym prosić
    o rękę Pańskiej córki.
    - Kto Ci kurna powiedział, że to jest tylko zwykła formalność?
    - Ginekolog.

  • Tato, co to jest GPS?

    - Tato, co to jest GPS?
    - Ta takie ustrojstwo, które mówi ci gdzie jechać gdy prowadzisz.
    - Mama?

  • Przesłanie do kobiet

    Kobieto, jeżeli facet przestał się golić każdego dnia, zmieniać skarpetki, stale przepraszać, mówić komplementy, dawać kwiaty... możesz być spokojna - jest twój.

  • Rozmowa blondynek

    Dzwoni blondynka do blondynki i pyta:
    - Co robisz?
    - Rozmawiam z tobą.
    - Aha, to nie przeszkadzam.

  • Czym się różnią fajerwerki od polskich piłkarzy?

    Czym się różnią fajerwerki od polskich piłkarzy?

    - Fajerwerki strzelają.

  • Człowiek, który liże parę wodną

    Jak się nazywa człowiek, który liże parę wodną?
    - Paralizator.

  • Kochanie! Wróciłem z pracy

    - Kochanie! Wróciłem z pracy. Jest może jakaś kolacja?
    - Tak. Stoi w kuchni na stole.
    - Gdzie? Nie ma nic!
    - Ot debil... Już 10 lat po ślubie a ten się zawsze na to nabiera...

  • Naćpane zwierzątka

    Siedzi w lesie wilk i chce zapalić jointa.
    Nagle szybko wbiega zając i mówi:
    - Wilku! Nie bądź głupi, marycha to świństwo, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Zając z wilkiem biegają sobie po lesie i widzą jak lis chce wciągnąć setkę koki. Zajączek zaczął go przekonywać:
    - Lisie! Koka to gówno, lepiej chodź pobiegamy.
    - Dobra.
    Biegają zając, wilk i lis po lesie i widzą niedźwiedzia, który chce dać herę po kablach. Zajączek widząc to mówi:
    - Niedźwiedziu nie rób tego, hera Cię zabije, lepiej chodź z nami pobiegaj.
    Niedźwiedź wstaje i rzuca zającem na drugi koniec lasu.
    - Dlaczego to zrobiłeś? - pytają zdziwieni lis z wilkiem.
    - Bo mam już go dosyć. W tamtym tygodniu zając też zjadł extazę i biegałem z nim cały dzień.

Polub nas na Facebooku