Najlepsze suchary

  • Praca w urzędzie

    Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw: śniadanie i gazetka. Konsumują śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on nadal siedzi za stołem, czyta gazetkę, to się zdrzemnie, to się zbudzi, smętnie spojrzy za okno... W końcu żona pyta:
    - Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
    Urzędnik zrywa się jak oparzony:
    - O cholera! Myślałem, że już od dawna tam jestem...

  • Jasio ogląda...

    Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka.
    - Mamo, czy to mój mózg?
    - Nie synku, jeszcze nie...

  • Żona wczoraj ode mnie odeszła

    - Żona wczoraj ode mnie odeszła.
    - Heh... kup litr wódki i utop w niej żal.
    - Nie da rady.
    - A co? Pieniędzy nie masz?
    - Pieniądze są. Ale żalu nie ma.

  • Kiedy moja dziewczyna mówi

    Kiedy moja dziewczyna mówi "Odblokuj telefon, muszę coś zobaczyć..." to patrzę na nią jak na wariatkę bo nawet żonie nie pozwalam tego robić.

  • Telefon do serwisu komputerowego

    - Halo? Czy to serwis komputerów?
    - Tak. W czym mogę pomóc?
    - Mój komputer nie daje się włączyć i wydobywa się z niego biały dym. Czy to znaczy, że się zepsuł?
    - Nie, to znaczy, że wybrał nowego papieża.

  • Ksiądz i rabin

    Ksiądz i rabin jadą razem pociągiem.
    Ksiądz wyciąga kanapki z szynką,
    częstuje również rabina. Rabin odmawia:
    - Nam religia zabrania jeść wieprzowiny.
    - A szkoda. To takie dobre!

    Podróż dobiega końca. Rabin żegna księdza:
    - Proszę pozdrowić małżonkę!
    - Nas, księży, obowiązuje celibat. Nie mam żony.
    - A szkoda. To takie dobre!

  • Ksiądz odprawia ostatnią mszę

    Tonie okręt. Przerażeni pasażerowie proszą księdza aby odprawił mszę.
    - Nie moje dzieci już nie zdążę...
    - Księże, to chociaż tę najważniejszą część...
    - No chyba że tak - Zgodził się ksiądz, zdjął kapelusz i rozpoczął zbieranie ofiary.

  • Gośka zostawiła chłopaka

    Spotyka się dwóch kumpli:
    - Ty, to prawda, że ta twoja Gośka, to cię zostawiła?
    - Ano... Prawda...
    - To nie mogłeś powiedzieć jej, że twój ojciec to milioner, i że jest praktycznie jedną nogą w grobie?
    - Powiedziałem... I teraz Gośka nie jest moją dziewczyną... Tylko macochą...

  • Tato, co to jest GPS?

    - Tato, co to jest GPS?
    - Ta takie ustrojstwo, które mówi ci gdzie jechać gdy prowadzisz.
    - Mama?

  • Samolotem lecą ludzie w tym Polak, Anglik i Niemiec

    Samolotem lecą ludzie w tym Polak, Anglik i Niemiec, nagle słyszą: "Samolot jest przeciążony spadamy". Potem pilot podchodzi do Brytyjczyka i mu mówi:
    - Skocz Anglik.
    - A czemu ja może ktoś inny skoczy.
    - Skacz uratujesz te kobiety i dzieci bądź dżentelmenem
    - Hmm dżentelmenem no dobra. I skoczył.
    Brytyjczyk skoczył ale samolot nadal opada i pilot do Niemca:
    - Skocz Niemiec
    - A czemu ja może ktoś inny skoczy.
    - Skacz uratujesz te kobiety i dzieci bądź dżentelmenem.
    - Gówno mnie oni obchodzą.
    - To pomyśl, że to twój obywatelski obowiązek.
    - Hmm no dobra. I skoczył.
    Niemiec skoczył ale samolot nadal opada i pilot do polaka:
    - Skocz Polak.
    - A czemu ja może ktoś inny skoczy.
    - Skacz uratujesz te kobiety i dzieci bądź dżentelmenem.
    - Ch*j mnie oni obchodzą.
    - To pomyśl, że to twój obywatelski obowiązek.
    - Nie skocze gówno mnie to obchodzi.
    - No polak nie skoczysz?
    - JA NIE SKOCZE?! I skoczył.

Polub nas na Facebooku