Najlepsze suchary

  • Indianie

    Dlaczego Indianom jest zimno?
    - Bo Kolumb ich odkrył.

  • Żona pyta męża

    Żona pyta męża:
    - Gdzie jest nasz syn?
    Mąż na to:
    - U kolegi.
    - To może się trochę zabawimy?
    - Dobry pomysł, włączaj komputer!

  • Po nocy poślubnej ojciec Pana młodego pyta jak poszło

    Po nocy poślubnej ojciec Pana młodego pyta jak poszło:
    - A no strasznie, porażka na całej linii.
    - Dlaczego?
    - A bo wie tata, przeleciałem żonę, ale z rozpędu i przyzwyczajenia po seksie dałem jej 200zł.
    - Hmm... no, ale to jeszcze nie taka tragedia, ściemnisz jej coś i się wyprostuje sprawę...
    - No tak, ale ona mi wydała 50 zł...

  • Żona mówi do męża

    Żona mówi do męża:
    - Kochanie kiedy zjemy kolacje przy świecach?
    - Jak nie będzie prądu.

  • Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego

    Siedzi sobie sęp na urwisku gdy nagle zauważa orła nurkującego z ogromną prędkością 100m do samej ziemi i w ostatnim momencie podrywającego się do góry. Więc podlatuje do orła i się pyta:
    - Orzeł co ty robisz?
    - Wyluzowuję się...
    - A mogę się wyluzować z tobą?
    - Jasne stary!
    I ciach! obydwoje odrywają się od urwiska, lecą pionowo w dół i tuż przed ziemią odbijają w górę. I tak około 10 minut. Nad krawędź urwiska podchodzi kojot i pyta:
    - Koledzy, co robicie?
    - Wyluzowywujemy się...
    - A mogę się wyluzować z wami?
    - No jasne, jak chcesz
    I znowu grupa odrywa się od ziemi, lecą pionowo w dół. Orzeł w połowie drogi pyta:
    - Kojot, a ty tak w ogóle to umiesz latać?
    - No... nie.
    - Wooow! Ty to jesteś zajebiście wyluzowany!

  • Przychodzi gruba baba do lekarza

    Przychodzi gruba baba do lekarza.
    - Ale ma pani wielką duuu*ę - mówi nie mogąc się powstrzymać lekarz.
    Baba w odwecie wali go w twarz i wychodzi.
    Lekarz wybiega za nią na korytarz.
    Baba wchodzi do drugiego lekarza.
    - Ale ma pani wielką duuu*ę...
    Drugi lekarz też oberwał, wybiegł z gabinetu i razem z tym pierwszym pobiegli do trzeciego, który przyjmował na piętrze.
    Zanim baba wgramoliła się na piętro zdążyli ostrzec kolegę.
    Baba wchodzi.
    - Ale ma pani... małe piersi.
    - No właśnie panie doktorze, ja z tym do pana.
    - Hmmm, niech pani spróbuje trzeć między piersiami papierem toaletowym.
    - A czy to aby pomoże?
    - Jak na du*ę pomogło to i tu pomoże.

  • Rozmowa dwóch kolegów na temat swoich ojców

    Dwaj koledzy rozmawiają na temat swoich ojców:
    - Wiesz co? A mój tato to pływa w marynarce!
    Na to kolega odpowiada:
    - Heh, a mój w klapkach.

  • Facet spotyka w pubie sąsiada

    Pub. Facet pyta sąsiada:
    - Przepraszam, czy mogę panu postawić drinka? Taki pan przystojny.
    - Och, jaki pan sympatyczny. Jest pan gejem?
    - Nie, a pan?
    - Też nie.
    - Szkoda.
    - No, szkoda.

  • W lodówce

    10 kurzych jaj siedzi w rzędzie w lodówce.
    Pierwsze trąca drugie:
    - Nie podoba mi się to dziesiąte. Całkowity brak kultury, punk jakiś. Powiedz mu, że my tu wszyscy jedna drużyna!
    Drugie jajko mówi do trzeciego:
    - Pierwsze powiedziało, że ten z tyłu nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!
    Po kolei jaja szepczą miedzy sobą, w końcu dziewiąte wali wprost do dziesiątego:
    - Wiesz co... nie pasujesz do nas, wyłamujesz się. Jesteśmy jak rodzina... taki "building team", e ten twój image...
    Dziesiąte na to:
    - Ile można? Po raz kolejny powtarzam: Jestem kiwi! Kiwi! Ja jestem kiwi!

  • Matka pakuje syna na wycieczkę

    Matka pakuje syna na wycieczkę:
    - Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
    - Po co?
    - Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
    - A gwoździe!?
    - Tu są. Przecież spakowałam.

Polub nas na Facebooku