Najlepsze suchary

  • Czarodziej i rosół

    Co czarodziej dolewa do rosołu?
    - Magii.

  • Blondynka i brunetka oglądają film

    Blondynka i brunetka oglądają film. Jakiś facet ma właśnie skoczyć z wieżowca.
    - Założę się o stówę, że nie skoczy - mówi blondynka.
    Brunetka przyjęła zakład. Facet skoczył.
    - Ale ja nie mogę przyjąć tych pieniędzy - mówi brunetka po filmie - bo ja już oglądałam ten film wcześniej.
    - Ja też - odpowiada jej blondynka - ale myślałam, że drugi raz nie skoczy...

  • Po nocy poślubnej ojciec Pana młodego pyta jak poszło

    Po nocy poślubnej ojciec Pana młodego pyta jak poszło:
    - A no strasznie, porażka na całej linii.
    - Dlaczego?
    - A bo wie tata, przeleciałem żonę, ale z rozpędu i przyzwyczajenia po seksie dałem jej 200zł.
    - Hmm... no, ale to jeszcze nie taka tragedia, ściemnisz jej coś i się wyprostuje sprawę...
    - No tak, ale ona mi wydała 50 zł...

  • Indianie

    Dlaczego Indianom jest zimno?
    - Bo Kolumb ich odkrył.

  • W lodówce

    10 kurzych jaj siedzi w rzędzie w lodówce.
    Pierwsze trąca drugie:
    - Nie podoba mi się to dziesiąte. Całkowity brak kultury, punk jakiś. Powiedz mu, że my tu wszyscy jedna drużyna!
    Drugie jajko mówi do trzeciego:
    - Pierwsze powiedziało, że ten z tyłu nie pasuje do naszej drużyny. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!
    Po kolei jaja szepczą miedzy sobą, w końcu dziewiąte wali wprost do dziesiątego:
    - Wiesz co... nie pasujesz do nas, wyłamujesz się. Jesteśmy jak rodzina... taki "building team", e ten twój image...
    Dziesiąte na to:
    - Ile można? Po raz kolejny powtarzam: Jestem kiwi! Kiwi! Ja jestem kiwi!

  • Dziewczyna i zakochany chłopak

    Dlaczego dziewczyna spuszcza oczy, gdy chłopak mówi, że ją kocha?
    - Bo chce zobaczyć, czy to prawda.

  • Przychodzi gruba baba do lekarza

    Przychodzi gruba baba do lekarza.
    - Ale ma pani wielką duuu*ę - mówi nie mogąc się powstrzymać lekarz.
    Baba w odwecie wali go w twarz i wychodzi.
    Lekarz wybiega za nią na korytarz.
    Baba wchodzi do drugiego lekarza.
    - Ale ma pani wielką duuu*ę...
    Drugi lekarz też oberwał, wybiegł z gabinetu i razem z tym pierwszym pobiegli do trzeciego, który przyjmował na piętrze.
    Zanim baba wgramoliła się na piętro zdążyli ostrzec kolegę.
    Baba wchodzi.
    - Ale ma pani... małe piersi.
    - No właśnie panie doktorze, ja z tym do pana.
    - Hmmm, niech pani spróbuje trzeć między piersiami papierem toaletowym.
    - A czy to aby pomoże?
    - Jak na du*ę pomogło to i tu pomoże.

  • Matka pakuje syna na wycieczkę

    Matka pakuje syna na wycieczkę:
    - Zapakowałam ci chleb, masło i kilogram gwoździ.
    - Po co?
    - Jak to po co? Posmarujesz chleb masłem i zjesz.
    - A gwoździe!?
    - Tu są. Przecież spakowałam.

  • Rozmowa dwóch kolegów na temat swoich ojców

    Dwaj koledzy rozmawiają na temat swoich ojców:
    - Wiesz co? A mój tato to pływa w marynarce!
    Na to kolega odpowiada:
    - Heh, a mój w klapkach.

  • Jasio i babcia w kościele

    Idze babcia z Jasiem do kościoła.
    Babcia:
    - Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
    Jasio:
    - Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina.

Polub nas na Facebooku