Najlepsze suchary

  • Pijany facet wraca do domu

    Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet:
    - Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

  • Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film

    Franek leży z żoną na kanapie, leniuchują, oglądają film. Jego telefon jest w kuchni.
    Nagle słyszy, że przyszedł SMS. Niechętnie wstaje i idzie do kuchni. Czyta... SMS od żony:
    "Jak już wstałeś, to zrób mi herbatę."

  • Zenek co znał wszystkich

    Żył sobie Zenek. Zenek znał wszystkich i wszyscy znali Zenka.
    Zenek pracował w zakładzie samochodowym. Pewnego dnia do zakładu w którym pracował wpadła kontrola i orzekła że zakład zostaje zamknięty. Szef załamany nie wie co robić. Nagle gość z kontroli widząc przechodzącego Zenka pyta:
    - Zenek ty tu pracujesz?
    - Ano pewno że pracuję - odpowiada Zenek.
    - A to jak tak to nie ma problemu.
    Kontrola się zawinęła. Szef mówi:
    - Zenek! Ty rzeczywiście wszystkich znasz!
    - A no tak jakoś wyszło.
    - A znasz papieża?
    - A no pewno że znam.
    - To zaraz dzwonie na lotnisko i rezerwuje bilety do Watykanu.
    Szef dzwoni ale najbliższe bilety za dwa tygodnie dopiero.
    Zenek mówi:
    - Szefie daj słuchawkę: "cześć.... ok, ok, ... to na razie", szefie lecimy jutro pierwszą klasą o 14.
    - Zenek ty rzeczywiście wszystkich znasz!
    No i polecieli. Stoją na placu św. Piotra, Zenek mówi:
    - Szefie punkt 12 wyjdę na tą ambonę razem z papieżem, patrz uważnie.
    Tłum na placu, szef gdzieś na środku. Nagle wybija dzwon i Zenek rzeczywiście wychodzi z papieżem i macha do szefa. Nagle szef pada sztywny. Zenek widząc to zbiega i leci do szefa. Dobiega do niego, trzaska go po twarzy, po chwili szef odzyskuje przytomność i mówi:
    - To, że znałeś wszystkich z kontroli zrozumiałem, to że znałeś wszystkich na lotnisku, to też zrozumiałem, to też jeszcze szło zrozumieć, że znałeś papieża, ale ku*wa jak podszedł do mnie murzyn i zapytał mnie: "Co to za koleś w białym kubraczku stoi koło Zenka?"

  • Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami

    Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek. Podchodzi policjant i pyta:
    - Co tam masz?
    - Sprzedaję pestki z jabłek.
    - A do czego służą?...
    - Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy.
    - A po ile je sprzedajesz?
    - 15 zł za sztukę.
    - Daj mi jedną.
    Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi:
    - Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej!
    - Widzi Pan? Już poskutkowało.
    - Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.

  • Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy T

    Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy Tarzana, który chodził półnago. Kopciuszek wracał o 24:00. Pinokio kłamał. Alladyn był złodziejem. Batman jeździł 320 km na godzinę. Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami. Papaj palił fajki i miał pełno tatuaży. Pacman biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki od których dostawał energii. Bolek i Lolek oraz Tola, żyli w trójkącie. Żwirek i Muchomorek byli parą. A Pan Kleks czytał poradniki Młodego Zielarza...?

  • Telefony smart, telewizory smart, tylko ludzie stupid

    Telefony smart, telewizory smart, tylko ludzie stupid...

  • Przychodzi facet do sklepu

    Przychodzi facet do sklepu.
    - Interesują mnie drzwi.
    Sprzedawca podnosi głowę znad lady:
    - To zajebiste masz pan zainteresowania!

  • Rozmowa teściowej z zięciem

    Teściowa rozmawia z zięciem:
    - Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego masz moje zdjęcie na kominku?
    - Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia.

  • Kontrola drogowa

    Kontrola drogowa. Policjant pyta się:
    - Jakiś alkohol, narkotyki?
    - Nie, dzięki, wszystko mamy.

  • Jasio po mszy

    Po mszy Jasio mówi do księdza:
    - Pańskie kazanie było zajebiste.
    - Synu nie możesz tak mówić.
    - Ale Pańskie kazanie było naprawdę zajebiste.
    - Synu opamiętaj się póki możesz!
    - Było tak zajebiste, że postanowiłem dać 1000 zł na kościół.
    - Pier*olisz.

Polub nas na Facebooku