Losowe suchary

  • Dlaczego piwo jest tak moczopędne?

    Dlaczego piwo jest tak moczopędne?
    - Żeby zrobić miejsce następnemu.

  • Strój na bal przebierańców

    - Co Ty masz na sobie? Gdzie Ty się wybierasz w tym stroju?
    - Na bal przebierańców. Jestem żółwiem.
    - Ale przecież ta impreza jest dopiero jutro.
    - Wiem. Jestem żółwiem.

  • Kobieta niezadowolona z prezentu

    Kochanie, nie jesteś zadowolona z prezentu? (zapytał mąż swoją lubą)
    - Niespecjalnie.
    - No, ale wydałem na niego 700 złotych.
    - I tak mi się nie podoba.
    - Kochanie, ale to naprawę wysokiej klasy sprzęt.
    - Do cholery przecież, to wędka. Wiesz że nie wędkuję.
    - To może chociaż mi się przyda.

  • Rozmawiają dwie blondynki

    Rozmawiają dwie blondynki.
    - Tutaj w gazecie napisali, że mózg człowieka zaczyna się rozwijać w czwartym miesiącu ciąży!
    - To musimy zajść w ciążę, żeby mieć mózg?

  • Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę

    Nauczyciel oddaje Jasiowi klasówkę. Zamiast oceny napisał IDIOTA. Jaś spojrzał na kartkę, potem na nauczyciela i mówi:
    - Ale pan jest roztargniony. Miał pan wystawić ocenę a nie się podpisywać.

  • Policjanta z pingwinem

    Pewien policjant spotyka drugiego policjanta z pingwinem.
    - Stary, po co ci ten pingwin?
    - Znalazłem go i nie wiem co z nim zrobić - odpowiada zdenerwowany.
    - No to może... weź go do ZOO?
    Po paru godzinach znów spotyka tego samego policjanta, dalej z pingwinem.
    - Przecież miałeś go zabrać do ZOO!
    - Zabrałem... Teraz on zabiera mnie do kina.

  • Student zdaje egzamin z elektrotechniki

    Student zdaje egzamin z elektrotechniki, lecz odpowiedzi studenta są poniżej krytyki. W końcu wkurzony już profesor mówi:
    - Dam panu trójkę, jeżeli powie pan, ile jest żarówek w tej sali.
    Student zaskoczony szybko policzył i odpowiada:
    - Trzydzieści.
    - Nieprawda - mówi profesor, po czym wyciąga z kieszeni jeszcze jedną żarówkę.
    Za rok ten sam student podszedł do egzaminu i sytuacja się powtórzyła. Na pytanie profesora o ilość żarówek odpowiedział:
    - Trzydzieści jeden.
    Na co profesor z uśmiechem:
    - Nieprawda. Nie mam w kieszeni żarówki.
    - Ale ja mam!

  • Kobieta urodziła rudego syna

    W szpitalu lekarz pyta się zmartwionej matki:
    - Czym się pani tak martwi? Przecież urodziła pani ślicznego, zdrowego synka.
    - Ale panie doktorze on jest rudy, mój mąż od razu pozna się, że to nie jego syn.
    - Spokojnie, ja to załatwię.
    Lekarz wychodzi na korytarz gdzie czeka ojciec dziecka:
    - Niech pan mi powie jak często uprawia pan seks z żoną?
    - Co tydzień.
    - Proszę nie żartować!
    - No dobrze, co miesiąc.
    - Proszę pana, ja jestem lekarzem i znam się na takich rzeczach, proszę powiedzieć prawdę.
    - No dobrze, raz na pół roku.
    - To idź pan teraz do żony i zobacz co żeś zmajstrował zardzewiałym narządem...

  • Pewien człowiek spowiada się następująco

    Pewien człowiek spowiada się następująco:
    - Dużo przeklinałem, ale też dużo się modliłem - to się wyrównuje. Dużo piłem, ale dużo pościłem - też się wyrównuje. Dużo kradłem, ale dużo rozdałem ludziom - znowu się wyrównuje.
    W tym momencie spowiednik stracił cierpliwość i krzyknął:
    - Pan Bóg cię stworzył, a diabeł zabierze do piekła- to też się wyrównuje!

  • Kobieta informatyk

    Czym się różni kobieta informatyk zamężna od wolnej?
    - Prawami dostępu.

Polub nas na Facebooku