Losowe suchary

  • Żona Kowalskiego wychodzi z salonu kosmetycznego

    Kowalski widzi swoją żonę wychodzącą z salonu kosmetycznego. Wzdycha:
    - No cóż... Zrobili co mogli...

  • Zamknij Się i Kultura

    Pewien człowiek kupił 2 psy. Jednego nazwał Zamknij Się a drugiego Kultura. Zamknij Się zabrał na spacer, zaś drugiego psa zostawił pod drzwiami. Idzie parkiem, aż tu nagle spotyka pewną starszą kobietę. Mówi ona do niego:
    - Piękny pies. Jak się wabi?
    - Zamknij się.
    - A gdzie pańska Kultura?
    - Pod drzwiami.

  • Dwóch kolegów z celi

    W więzieniu rozmawia dwóch kolegów z celi.
    - Za co siedzisz?
    - Jak ci powiem to nie będziesz mógł spać.
    - No stary koledze z celi nie powiesz?
    - Dobra za gwałty na śpiących mężczyznach.

  • Dwa pomidory

    Dwa pomidory idą przez ulicę. Nagle jednego przejechał samochód.
    Drugi mówi:
    - Ketchup idziemy!

  • Terrorysta i Macierewicz

    Czym różni się terrorysta od Macierewicza?
    - Z terrorystą można negocjować.

  • Sukces jest jak ciąża

    Sukces jest jak ciąża. Każdy ci tego gratuluje, ale nikt nie wie, ile razy dałeś się wydymać, żeby to osiągnąć.

  • Jasio dostał pałę z historii

    Ojciec rozmawia z Jasiem po wywiadówce:
    - Czemu znowu dostałeś pałę z historii?! - pyta wkurzony ojciec
    - Bo nie chciałem wyjść na skarżypytę.
    - Jak to?
    - Bo pani pytała mnie, kto zabił Juliusza Cezara.

  • Ktoś puka do pokoju nastolatki

    Ktoś puka do pokoju nastolatki. Ta otwiera i pyta:
    - Kto wy?
    - Czterej jeźdźcy apokalipsy. Trądzik, dieta, miesiączka i rozpaćkany makijaż.
    - A ten knypek w kącie?
    - To nasz stażysta, złamany paznokieć.

  • Wiesz jak poznałem się ze swoją Ilonką?

    - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
    - Nie...
    - W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
    - Nie gadaj!
    - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę a ona za mną stoi i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
    - Ekstra!
    - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
    - I co, i co?
    - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?". A ona co na to?
    - No, będziesz musiał poczekać...
    I do sprzedawczyni:
    Paczkę tamponów poproszę.

  • Rozwiedziony facet

    Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony.
    Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem:
    - No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu?
    Na to nowy mąż odpowiada:
    - Nie jest źle. Po pierwszych 8 centymetrach dalej to właściwie nówka.

Polub nas na Facebooku