Losowe suchary

  • Babcia pyta swojego wnuka, dresa

    Babcia pyta swojego wnuka, dresa:
    - Wnusiu, a co znaczy ten skrót JP na twojej bluzie?
    - Jezus Panem, babciu.
    - A skrót CHWDP w Twoim komputerze?
    - Chrystus Wam Da Pokój.
    - Wnusiu, to wspaniale, że propagujesz chrześcijańskie wartości. Będą z ciebie ludzie!

  • Messi do fryzjera

    Co mówi Messi do fryzjera?
    - Gol.

  • Zebranie w dużej korporacji

    Zebranie w dużej korporacji, menedżer projektu do zebranych pracowników:
    - Zrobimy sobie burzę mózgów.
    - A na czym to polega?
    - Po prostu mówicie pierwsze rzeczy, jakie przyjdą wam do głowy...
    - Spie*dalaj!

  • Sok z banana

    Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta:
    - Co wieziecie w tej beczce baco?
    - Sok z banana.
    - Ale banan nie ma soku.
    - To masz pan, spróbuj.
    Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
    - Fuj, a jedź se baco dalej.
    Na to baca do konia:
    - Wio Banan!

  • Od miesiąca nie rozmawiałem z żoną

    Od miesiąca nie rozmawiałem z żoną. Nie chcę jej wchodzić w słowo.

  • W klubie

    Filip dołączył właśnie do klubu, który polecił mu jego kumpel, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybuchła umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmógł. Filip zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
    - Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
    Kumpel na to:
    - Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
    Filip skinął głową i spytał:
    - Mogę spróbować?
    Jego kumpel przytaknął i Filip krzyknął: 1216! Wszyscy w klubie pokładali się ze śmiechu przez 15 minut.
    - Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? - pyta Filip.
    Kumpel na to chichocząc:
    - Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

  • Mały Jasio wybrał się na mecz

    Mały Jasio wybrał się na mecz. Siedzący obok mężczyzna pyta go:
    - Jak tu wszedłeś, synku?
    - Miałem bilet.
    - Sam go kupiłeś?
    - Nie, tata kupił.
    - A gdzie jest tata?
    - W domu, szuka biletu.

  • Telegram od Putina

    Telegram od Putina:

    Gratuluję półfinału STOP gaz STOP ropa STOP.

  • Twój stosunek do alkoholu?

    - Twój stosunek do alkoholu?
    - Wieczorem pozytywny, rano negatywny.

  • Do autobusu wchodzi mały chłopiec

    Do autobusu wchodzi mały chłopiec, siada na fotelu za kierowcą i zaczyna swój wywód.
    - Gdyby mój tata był bykiem, a moja mama krową, to ja byłbym małym byczkiem.
    Kierowcę zaczyna to drażnić.
    - A gdyby mój tata był słoniem, a moja mama słonicą, pewnie byłbym małym słonikiem - kontynuuje malec.
    Kierowca mówi do chłopca:
    - A gdyby twój ojciec był pijakiem, a twoja matka prostytutką?! - drze się na całe gardło kierowca.
    - Wtedy pewnie kierowałbym autobusem...

Polub nas na Facebooku