Losowe suchary

  • Marynarz wraca wcześniej z rejsu

    Marynarz wraca wcześniej z rejsu w czasie gdy żona przyjmuje kochanka. Wypycha go w pośpiechu nagiego na balkon.
    Przyjmuje serdecznie męża, podaje mu kolację. Jako, że jest zima a mieszkanie na 10 piętrze, facet nie ma szans.
    Puka do drzwi balkonu. Otwiera mu zdziwiony marynarz:
    - Bardzo pana przepraszam, byłem właśnie u sąsiadki na górze, kiedy wrócił jej mąż. Zeskoczyłem na wasz balkon. Czy mógłby mi pan pomóc?
    - Panie, my mężczyźni musimy sobie pomagać. Pożyczył facetowi swoje ubranie, poczęstował kieliszkiem wódki. Wieczorem kładąc się do łóżka nagle się zamyślił:
    - Maryśka, albo ty jesteś ku*wa, albo nam piętro dobudowali.

  • Poprosiłem o zamianę miejsc w samolocie, ponieważ siedziałem ob

    Poprosiłem o zamianę miejsc w samolocie, ponieważ siedziałem obok placzącego dziecka. Okazało się, że nie można tak zrobić, jeśli to twoje dziecko.

  • Chuck Norris przy ksero

    - Co robi Chuck Norris przy ksero?
    - Kserokopie.

  • Kochanie, porozmawiasz z synem na temat ...

    - Kochanie, porozmawiasz z synem na temat no wiesz kwiatki, pszczółki
    - Dobra, dobra. Jutro z nim pogadam o masturbacji.
    - Miałam na myśli seks.
    - Nie wygłupiaj się. Przecież jest rudy.

  • Żona leży z kochankiem w łóżku, a tu nagle do domu wchodzi komp

    Żona leży z kochankiem w łóżku, a tu nagle do domu wchodzi kompletnie pijany mąż. Małżonka wysyła kochanka do szafy w celu ukrycia, a mąż wchodzi do sypialni i natychmiastowo pada na łóżko i zasypia. Kochanek w szafie siedzi już dłuższą chwile i myśli sobie: "Długo już śpi, na pewno się nie obudzi, tylko w co tu się ubrać?"
    Więc wziął futro swojej kochanki i powoli wychodzi z szafy. Mąż się obudził i pyta:
    - A Ty to kto?!
    - Mol!
    - A futro to co?!
    - Zjem w domu.

  • Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą - knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani ta informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki Martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę. Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym Martini i znów 40 groszy. W kocu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem, aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25
    milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy,
    nie muszę zarabiać. Robię to, co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Radomia i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

  • Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw

    Dwóch gliniarzy łączy się przez radio z wydziałem zabójstw:
    - Przyślijcie ekipę...
    - Jaka sytuacja?
    - Zabójstwo, ofiara to mężczyzna, lat 38, matka uderzyła go nożem kilkanaście razy za to, że wszedł na mokrą, dopiero co umytą podłogę.
    - Aresztowaliście matkę?
    - Nie, podłoga jeszcze mokra.

  • Dlaczego nie można spać na suficie?

    Dlaczego nie można spać na suficie?
    - Bo się kocyk zsuwa.

  • Psycholog do pacjenta

    Psycholog do pacjenta:
    - Co się panu kojarzy z jesienią?
    - Łyżka.
    - Jak to?
    - Bo je się nią.

  • Prawdziwe studiowanie

    Kiedy zaczyna się prawdziwe studiowanie?
    - Gdy Google nie wie o co chodzi.

Polub nas na Facebooku