Losowe suchary

  • Gdzie ucieka człowiek z atakiem serca

    Dokąd ucieka przed powodzią człowiek z atakiem serca?

    - Za wał.

  • Siostra Kasi

    Jak nazywa się siostra Kasi?
    - KaSIORA.

  • Jasiu pyta mamy

    Jasiu pyta mamy:
    - Mamo, dla kogo kroisz taki wielki kawałek tortu?
    - Dla ciebie, synku.
    - Taki mały?

  • Gdy wróciłem do domu zobaczyłem na lodówce od żony kartkę z nap

    Gdy wróciłem do domu zobaczyłem na lodówce od żony kartkę z napisem "Przykro mi, to nie działa. Wracam do mamy." Otworzyłem lodówkę, światło jest, piwo się chłodzi. Nie wiem o co jej chodzi...

  • Wiesz jak poznałem się ze swoją Ilonką?

    - Krzychu, a ty wiesz, jak ja się ze swoją Ilonką poznałem?
    - Nie...
    - W kolejce w aptece. Po gumy stałem.
    - Nie gadaj!
    - Poważnie. Ona za mną w kolejce stała. Ja brałem sobie na zapas - mówię do sprzedawczyni: "Proszę sześć prezerwatyw". Patrzę a ona za mną stoi i się uśmiecha. Zrozumiałem, że nastał mój czas. Obejrzałem ją tak od stóp do głowy i rzucam do sprzedawczyni: "Proszę siedem". W kolejce za nami słychać śmiech, ja błyszczę po prostu...
    - Ekstra!
    - No tak. A ona do mnie: "Co tak mało? Bierz od razu dwanaście!" Ja zaniemówiłem, kolejka zamarła...
    - I co, i co?
    - No, kupiłem dwanaście, już chciałem odchodzić, ale rzucam do niej na odchodne: "To co, poczekać?". A ona co na to?
    - No, będziesz musiał poczekać...
    I do sprzedawczyni:
    Paczkę tamponów poproszę.

  • Żona wyjechała w delegację

    Żona wyjechała w delegację. Mąż zaspał. Budzi się. Wszystko w pośpiechu robi. Ubiera syna. Leci z nim do przedszkola. A tu przedszkolanki mówią:
    - Proszę Pana. Ale pana synek nie chodzi do naszego przedszkola.
    Facet zdezorientowany. Lecą do drugiego przedszkola. To samo. W trzecim to samo. W końcu synek mówi:
    - Tato jak zaliczymy jeszcze jedno przedszkole, to ja się w końcu spóźnię do szkoły!

  • Para miała czterech synów

    Pewna para miała czterech synów. Trzech było wysokimi blondynami, tylko jeden, najmłodszy był niski i czarnowłosy. Gdy przyszedł czas umierania, mąż pyta żony:
    - Kochanie, powiedz mi, tylko szczerze, czy nasz najmłodszy jest moim synem?
    - Tak, oczywiście. Przysięgam kochanie!
    I wtedy mężczyzna mógł odejść w spokoju. Chwilę potem żona pomyślała:
    "Całe szczęście, że nie zapytał o pozostałych trzech..."

  • Samochód menela

    Jak się nazywa samochód menela?
    - Alfa Romeo Żulietta

  • Akcesoria księdza

    Trzy zakonnice rozmawiają.
    Pierwsza mówi:
    - Wczoraj, gdy sprzątałam biuro księdza, znalazłam tam stos pornosów!
    - I co zrobiłaś z nimi? - spytały się zakonnice
    - Wywaliłam je do śmietnika.
    Druga siostra:
    - Gdy odkładałam wyprane ubrania księdza do szafy, znalazłam tam opakowanie prezerwatyw.
    - I co zrobiłaś? - spytały się znów zakonnice.
    - Przedziurawiłam je szpilką.
    Trzecia siostra zemdlała.

  • Woda w kolanie

    Przychodzi baba do lekarza i mówi:
    - Doktorze mam wodę w kolanie.
    Lekarz na to:
    - A ja cukier w kostkach.

Polub nas na Facebooku