Losowe suchary

  • Cztery puste flaszki

    Wieś. Ciemna noc. Naród śpi. Na jednym podwórzu, na stole cztery puste flaszki po wódzie i jedna opróżniona do połowy. Wokół stołu siedzi czterech, twarze napięte, zamyśleni, brwi zmarszczone i ciężko sapią.
    Nagle, gdzieś w pobliżu rozlega się szczekanie psa.
    Jeden podskakuje z uśmiechem, ulgą na twarzy i szklanką w dłoni:
    - O! Za AZORA!

  • Jasio pyta jak się robi syna

    Jasiu przychodzi do mamy i pyta:
    - Mamusiu, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Co to ma znaczyć, smarkaczu?! Co to za pytania? W twoim wieku?! Uciekaj mi stąd! - zdenerwowała się mama.
    Jasiu poszedł więc do taty:
    - Tato, jak się robi syna? Na boczku czy na brzuszku?
    - Ja ci dam interesować się takimi rzeczami! Masz szlaban na komputer! Uciekaj mi stąd!
    Smutny Jasiu poszedł w końcu do dziadka:
    - Dziadku, jak się robi syna? Na boczku, czy na brzuszku?
    - Żebym ja to pamiętał! A po co ci taka wiedza?
    - Bo ksiądz nas dzisiaj uczył żegnania się. I pamiętam jak robi się "w imię Ojca", ale nie pamiętam, czy Syna robiło się na brzuszku, czy bardziej na boczku...

  • Dlaczego Polska awansowała w rankingu FIFA?

    Dlaczego Polska awansowała w rankingu FIFA?

    - Widocznie jakieś państwo przestało istnieć.

  • Niezdrowy Magik

    - Jak nazywa się magik, który faszeruje ludzi niezdrowym jedzeniem?
    - Mag Donald.

  • Najśmieszniejszy monarcha

    Jaki monarcha jest najśmieszniejszy?
    - Jaj-carski.

  • Szczenię

    Przychodzi do restauracji dwóch klientów, w tym jeden Azjata.
    - Co podać? - pyta kelner.
    - Wątróbkę i frytki.
    - A pan coś je? - zwraca się do Azjaty.
    - Jeszcze nie.

  • Nauczycielka

    W pierwszej klasie, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł Pan dyrektor. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy:
    - Ala ma kota.
    Po czym spytała:
    - Co ja napisałam?
    Jaś wyrywa się jak szalony. No...., no...
    - Tak Jasiu?
    - Ale ma dupę! - mówi Jaś.
    - Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
    Jasio też wściekły, siadając zwrócił się do tyłu, do dyrektora:
    - Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.

  • Po latach spotykają się koledzy z klasy

    Po latach spotykają się koledzy z klasy:
    - Hej, Heniek, jak ci się powodzi?
    - Bardzo w porządku, Józku, mam sieć sklepów i nieźle zarabiam.
    - Jak tego dokonałeś? Przecież przez matmę siedziałeś parę razy w tej samej klasie.
    - Wiesz, kupuję w Chinach duperele po złotówce i sprzedaję tutaj po cztery złote. No i z tych trzech procent jakoś żyję.

  • Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy T

    Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy Tarzana, który chodził półnago. Kopciuszek wracał o 24:00. Pinokio kłamał. Alladyn był złodziejem. Batman jeździł 320 km na godzinę. Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami. Papaj palił fajki i miał pełno tatuaży. Pacman biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki od których dostawał energii. Bolek i Lolek oraz Tola, żyli w trójkącie. Żwirek i Muchomorek byli parą. A Pan Kleks czytał poradniki Młodego Zielarza...?

  • Zwykły vs. latający zając

    Jaka jest różnica miedzy zwykłym zającem a latającym zającem?

    - Zwykły zając nie ma orła na plecach.

Polub nas na Facebooku