Losowe suchary

  • Yzb

    Co to jest: lata po pokoju i robi yzb, yzb, yzb?
    Mucha na wstecznym biegu.

  • Wchodzi facet do drogerii

    Wchodzi facet do drogerii:
    - Czy jest szampon?
    - Tylko jajeczny.
    - A, to dziękuje. Chciałem się cały wykąpać...

  • Jak to jest być bardzo bogatym

    Pewnego dnia jeden mężczyzna wracając z pracy znalazł starą lampę. Zabrał ją do domu i postanowił ją wyczyścić. Potarł ją trzy razy, a tu nagle z lampy wyskakuje dżinn i z uśmiechem oznajmia:
    - Od lat bylem uwięziony w tej lampie, w zamian za to, że mnie uwolniłeś spełnię twoje życzenie.
    Mężczyzna chwilę pomyślał i mówi:
    - Chciałbym w końcu dowiedzieć się jak to jest być bardzo, ale to baaardzo bogatym.
    - Załatwione!
    Dżinn znika, pukanie do drzwi. Mężczyzna otwiera, patrzy, a tam szejk w białej szacie, na szyi 0,5 kg złota, na palcach sygnety, w ręce szklanka z drinkiem, obok niego lokaj, wokół 10 skąpo ubranych, tańczących kobiet, patrzy na mężczyznę i mówi:
    - Człowieku... zajebiście.

  • Jaki jest sekret udanego małżeństwa?

    - Tato, jaki jest sekret udanego małżeństwa?
    - Nie bądź idiotą.
    - To cały sekret?
    - Nie, po prostu się nie żeń.

  • Ojciec przyłapuje młodzieńca całującego córkę

    Ojciec przyłapuje młodzieńca całującego córkę.
    - Pan całujesz moją córkę! Spodziewam się, że wiesz pan, co teraz powinien zrobić szanujący się mężczyzna?!
    - Wiem doskonale, czekam tylko, aż zostawi nas pan wreszcie samych...

  • Panie doktorze

    - Panie doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem moja żona się z niego śmieje.
    - Nie ma się co martwić, to dość powszechne.
    - Naprawdę?
    - Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

  • Do miasta przyjechał kowboj

    Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył, że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit:
    - Który z Was, popaprańców, ukradł mi konia?
    Nikt nie odpowiedział.
    - Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie!
    Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie.
    Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju.
    Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
    - Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie?
    Kowboj odwrócił się i powiedział:
    - Musiałem wracać pieszo.

  • Kiedy myjesz zęby

    Kiedy myjesz zęby - przed śniadaniem czy potem?
    - Przed śniadaniem.
    - Dlaczego nie potem?
    - Bo w pocie nie ma fluoru.

  • Puka listonosz do mieszkania, otwiera 10-letni chłopczyk z cyga

    Puka listonosz do mieszkania, otwiera 10-letni chłopczyk z cygarem w ustach.
    - Są rodzice? - pyta listonosz
    Chłopczyk, zaciągając się i powoli wypuszczając dym nosem:
    - A jak pan myśli?

  • Krzyczący Jasio przed salą

    Jasiu stoi przed salą i wykrzykuje:
    - To nielogiczne i niesprawiedliwe.
    Podchodzi do niego dyrektor i pyta:
    - Jasiu co jest niesprawiedliwe i nielogiczne?
    - Bo ja puściłem bąka i musiałem wyjść z sali, a oni siedzą w tym smrodzie.

Polub nas na Facebooku